piątek, 26 kwietnia 2013

Spring lovers czyli garstka wiosennych przemyśleń i ogłoszeń.





Nie mogłam zabrać się do postu wiosennego od bardzo długiego czasu. Kalendarzowa wiosna widnieje już od miesiąca, ta za oknem nieco krócej, a dla mnie wiosna rozpoczyna się dzisiaj, gdy już nie przejmując się egzaminami mogę napawać się urokami pięknej aury.


Ciepłe promienie słońca, kwiaty gdzie nie spojrzeć, motyle w brzuchu i pierwsze wiosenne ogniska. Odradzam się na nowo po niełatwej dla mnie zimie, która dała niejednemu nieźle w kość. Dłuższe dni, wyższa temperatura i przede wszystkim – więcej czasu! Nadchodzi wszystko na co czekałam z utęsknieniem i witam z radością. Koszykówka późnym wieczorem, jogging, zwiewne sukienki, grille, mecze i spontaniczne wypady. Nadchodzi czas, gdy mogę rozłożyć koc w swym ulubionym miejscu w ogrodzie i zatracić się w dobrej lekturze. Choć najbliższe miesiące nie będą należeć do najłatwiejszych, wcale tego nie oczekuję. Czekam na nowe wyzwania, a w wolnych chwilach chcę bawić się beztrosko.


Mam nadzieję, że kolejne wiosenne miesiące będą pod względem czytelniczym bardziej dla mnie owocne niż luty i marzec.  A w ramach odpoczynku po egzaminach już dziś wybieram się na Grojkon - festiwal kultury i gier w Bielsku-Białej. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz