piątek, 17 czerwca 2016

DZIEŃ Z ŻYCIA BLOGERKI + 10 BLOGOWYCH CIEKAWOSTEK



Wrzuciłam kiedyś na fanpage bloga link do aska i chwilę później zadano mi pewne pytanie: Jak wygląda Twój typowy dzień jako blogerki ? Chwila, moment, blogerki? I wtedy tak naprawdę zastanowiłam się jak bardzo wpłynęło na mnie przeszło pięć lat blogowania. 

To ja - blogerka? 




Zacznijmy od tego, że nie traktuję siebie w kategorii blogerka. Jestem córką, siostrą, wnuczką, dziewczyną, uczennicą - na co dzień. Blogerka? Może i znalazło by się gdzieś dalej między miłośniczką zwierząt a byłą pianistką. 

Jednakże po pięciu latach blogowania zaczyna się patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość w kategorii chcę o tym napisać na blogu. Ja i Z nosem w książce jesteśmy bardzo zżyci i nie wyobrażam sobie rezygnować z blogowania - chociaż zdarzały się od tego 2011 roku przerwy i to nawet bardzo długie, cało miesięczne w przypadku pierwszego roku tworzenia, nigdy nie chciałam bloga usunąć czy porzucić. 

Jak więc wygląda dla mnie blogowanie na co dzień? Przede wszystkim, dla mnie blogowanie to nie tylko pisanie tekstu. Gdy już mam gotowy materiał to całość zajmuje około od pół godziny (np. w przypadku opinii) do godziny. Jedynie pisząc teksty na serię Nie lubię poniedziałków poświęcałam każdemu z nich około półtora godziny. 

Co zatem składa się na wspomniany wcześniej materiał? Przede wszystkim liczne notatki, które robię na bieżąco i w sumie to z nich stwarzam później tekst. Zrobienie zdjęć na bloga - stroju, miejsca czy jakiegoś wydarzenia, albo czytanie książki, o której później zamierzam napisać, dzieje się samoistnie i nigdy nie wliczam tego jako czas poświęcony na bloga. W ciągu dnia jednak jeśli nie piszę postów (a na chwilę obecną robię to masowo, tworząc w jeden dzień po 2-3 posty, których publikację planuję z wyprzedzeniem) zajmuję się: obróbką zdjęć, wyszukiwaniem odnośników, które chcę podlinkować w tekście, znajdowaniem grafiki, jeśli akurat nie mam zdjęć nadających się do posta, interakcjami w mediach społecznościowych oraz czytaniem jak to wszystko tworzyć, działać, robić.

Muszę również wspomnieć, że nie zawsze jest tak kolorowo: niekiedy nie mam czasu, siły czy pomysłu albo ochoty. Są więc dni, w których stworze pięć postów i zaplanuje je na przyszłość, ale są i takie, gdy tylko wrzucę coś na fanpage albo i nic nie zrobię. 



10 BLOGOWYCH CIEKAWOSTEK 

1. Pierwotna nazwa bloga Z nosem w książce miała brzmieć Książki zimową porą. Potem stwierdziłam jednak, że przecież nawet nieszczególnie lubię zimę.

2. Pośród tych pięciu lat nigdy nie usunęłam z Z nosem w książce żadnego posta, ale często je edytuje np. gdy się rozjadą po zmianie szablonu, albo żeby podlinkować teksty, które stworzyłam później. Wszystkie posty stanowią dla mnie świadectwo ile przez ten czas zdążyłam się nauczyć, jak się zmieniałam i co dla mnie znaczy blogowanie.

3. Kiedyś najwięcej czytałam blogów okołoksiążkowych, teraz zdecydowanie lifestylowych i taką właśnie przemianę przeszedł mój blog w maju 2015 roku

4. Należałam do grupy Śląskich Blogerów Książkowych (czego świadectwa możecie znaleźć w archiwalnych postach), jednak przez rozszerzenie tematyki bloga postanowiłam grupę opuścić. Mimo to wciąż gorąco im kibicuję i mam nadzieję odwiedzić którąś z ich książkowych wymian jeszcze w te wakacje.

5. Kiedyś prowadziłam również bloga o tematyce okołoazjatyckiej jednak postanowiłam włączyć te treści do Z nosem w książce.

6. Nie lubię czytać swoich startych postów, aż do momentu gdy zdarzy się jeden wieczór gdy najdzie mnie ochota i przejże wszystkie dotychczasowe wpisy.

7. Nie często mówię o swoim blogu wśród znajomych i nie udostępniam na swoim prywatnym Facebooku swoich postów. Nie zależy mi na pustych odbiorcach, a na osobach, które faktycznie treść interesuje dlatego też nie widzę sensu np. w zapraszaniu wszystkich znajomych do like'owania fanpage'a.

8. Największą frajdę sprawia mi uzupełnianie zakładki Przeczytane. Najpierw wpisuję kolejną przeczytaną książkę, a później sprawdzam ile w podobnym czasie miałam przeczytanych już książek w poprzednich latach. 

9. Nie lubię pisać od strzału recenzji/opinii. Zazwyczaj notuje sobie w myślnikach wrażenia z lektury, a później dopiero łącze to w spójny tekst. Zdarza się, że trwa to i po kilka miesięcy.

10. Obecnie większość zdjęć, które możecie zobaczyć na blogu, robi mój chłopak. Ja taż lubię, ale to on ma prawdziwą zajawkę. Tak więc on robi zdjęcia, a ja je obrabiam.

Jak wygląda wasz dzień? Niekoniecznie jako blogerów, ale może jako rodziców, wolontariuszy, strażaków, skrzypków czy zapalonych ogrodników? 



Na sobie: Jenasy: Pull&Bear, Kurtka: Tally Weijl, Koszula: Secondhand (Esprit), Buty: Secondhand (Catwalk), Pasek: Sinsay, Okulary: C&A, Torebka: No Name, Zegarek: Citizen




1 komentarz:

  1. Super post! Najbardziej lubię te lifestylowe :)

    OdpowiedzUsuń