Image Map
Image Map

środa, 12 kwietnia 2017

Miasto jak kamień rzuciłem za siebie.

Miasto jak kamień rzuciłem za siebie - pisał w swym wierszu W góry Julian Przyboś. I czasem tak pędząc zatłoczonym tramwajem pośród zasmożonego miasta i smutnych twarzy mam ochotę zrobić to samo. Później wysiadam, a ono wciąga mnie w gąszcz uliczek, w których z każdej strony ktoś krzyczy: może obiad, może kredyt, może wycieczka. I idę głucho opuszczając wzrok, mijam kolejne zakręty i cicho wzdycham. A przecież wszyscy mówili, Wsi spokojna, wsi wesoła!


wtorek, 4 kwietnia 2017

6 kosmetyków ubiegłej zimy

Tym razem serwuje wam typowo babski temat - kosmetyczny. Ubiegłej zimy trafiłam na kilka naprawdę dobrych kosmetyków, które szczerze mogę polecić, a także rozważę ich ponowny zakup. Trochę kolorówki, trochę pielęgnacji oraz jedne perfumy.


sobota, 1 kwietnia 2017

Książkowa wishlista #1

Chociaż zupełnie nie znajduję czasu na czytanie dla przyjemności pomiędzy wertowaniem lektur obowiązkowych i podręczników na studia, nie oznacza to, iż moja lista książek do przeczytania stanęła w miejscu. Dlatego też dziś pokaże wam kilka książek, które przykuły moją uwagę. Mam nadzieję, iż jak najszybciej znajdę odrobinę czasu by po nie sięgnąć.



wtorek, 28 marca 2017

Podróże: Niemcy - Neuschwanstein

Z każdym kolejnym powrotem do Niemiec coraz mocniej podoba mi się ten kraj - z jednej strony pełen dynamiki i ruchu, z drugiej zaś poza zgiełkiem miast z malowniczymi polami i śliczną wiejską zabudową. Nawet w okresie tegorocznego przedwiośnia niemieckie prowincje wyglądały uroczo i harmonijne - wąskie uliczki, zadbane ogródki, pomalowane na biało domu i piekarnio-kawiarnie na każdym rogu ulicy. W tym roku - ponieważ cel mojego wyjazdu był zgoła inny niż turystyczny - wyrwaliśmy się tylko na jedną, ale bardzo owocną wycieczkę - do zamku Neuschawnstein!



wtorek, 21 marca 2017

Filmowa zima: grudzień, styczeń i luty!

Kiedy oglądać filmy jak nie zimą? Pod ciepłym kocykiem, z gorącą herbatką i zapachowymi świecami. Gdy aura nie sprzyjała posiedzeniom w plenerze, zdecydowanie zachęcała do seansów przed ekranami - czy to kinowymi, czy tymi w zaciszu własnego domu. Grudzień obfitował w osiem filmów, głównie o tematyce świątecznej - dzięki temu rok 2016 zakończył się z liczbą 62 filmów na moim koncie - aż o 26 filmów więcej niż w 2015 roku! Styczeń i luty utrzymał tempo z liczbą łącznie 16 filmów. Zobaczcie sami co gościło u mnie na ekranie.