Image Map
Image Map
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 sierpnia 2017

Podróże: Polska - Złoty Potok

Dzisiaj krótka relacja z wypadu do Złotego Potoku - małej miejscowości na północy województwa Śląskiego, niedaleko Częstochowy. Dotychczas nazwa Złoty Potok kojarzyła mi się wyłącznie z wodą mineralna sprzedawaną kiedyś w sklepiku w mojej szkole. Teraz, po wizycie w tym miasteczku, nazwa ta kojarzy mi się zdecydowanie ze spokojem, urokiem i relaksem.


Staw Irydion z widokiem na pałac Raczyńskich


wtorek, 25 lipca 2017

PODRÓŻE: Polska - Pszczyna

Pszczyna to niewielka miejscowość w południowej części województwa Śląskiego, która jest idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę. Bajeczny zamek w Pszczynie, zamkowy park z jeziorem i liczne budynki mieszkalne z początku XX wieku pozwalają się przenieść w scenerię rodem z Downton Abbey. Nic dziwnego, Pszczynę odwiedzali bowiem królowie pruscy, cesarze niemieccy i liczny królewscy goście z całej Europy, a samą posiadłość zamieszkiwała jedna z najpiękniejszych kobiet swojej epoki, Angielka Daisy von Pless.





sobota, 19 listopada 2016

Szlakiem Orlich Gniazd. Uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej #3

To już niestety ostatni post z relacją z krótkiego, wakacyjnego wypadu. Dwa poprzednie znajdziecie kolejno tutaj i tutaj. Ostatni, ale nie mniej atrakcyjny i piękny! Jeśli lubicie zamki, zwiedzanie, naturę, niecodzienne widoki czy przejażdżki samochodowe to zapraszam! A jeśli nie... to może najwyższy czas się przekonać?




wtorek, 11 października 2016

Szlakiem Orlich Gniazd. Uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej #2

Nie mogę uwierzyć wciąż to, że to już, już trzeba było zamienić lekkie bluzki na ciepłe swetry, sandałki na kalosze, a okulary przeciwsłoneczne na parasol. Przecież ledwo co było lato, ledwo co biegałam po wszystkich tych zamkowych ruinach umierając z ciepła! Z tym do was dziś bowiem przychodzę: zabytki, ciepły lipcowy dzień, pozytywne zmęczenie. A jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze zwiedziliśmy podczas naszej trzydniowej wycieczki, zajrzyjcie do pierwszego posta z tej serii. Trzeci i ostatni pojawi się już wkrótce.


czwartek, 8 września 2016

Szlakiem Orlich Gniazd. Uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej #1

Jestem wielką miłośniczką powiedzenia Cudze chwalicie, swego nie znacie. Uwielbiam organizować krótkie wycieczki w pobliskie okolice i zwiedzać ciekawe miejsca. W tym roku postawiliśmy na 3 dniową wycieczkę w okolicę Szlaku Orlich Gniazd. Naszą bazą wypadową była mała miejscowość nieopodal Zawiercia, gdzie mieszka rodzina mojego chłopaka, jednak plan turystyczny na każdy dzień równie dobrze sprawdziłby się jako np. sobotnia czy niedzielna wycieczka. Zapraszam was na pierwszy post prezentujący pierwszy dzień! 




niedziela, 31 lipca 2016

Podróże: Polska - Kołobrzeg

Urodziłam się w obszarze Beskidu Śląskiego i tu też się wychowałam. Polskie morze po raz pierwszy zobaczyłam zaledwie 3 lata temu. I mimo tego, że wcześniej mogłam cieszyć się urokami Adriatyku czy podziwiać Morze Północne, coś w tym Bałtyku mnie urzekło. Wróciłam w te rejony rok temu, nie do Trójmiasta a do Kołobrzegu. I nawet zakaz kąpieli przy 7 stopniach Celsiusza nie popsuł mi wyjazdu - i tak w wodzie nie przebywałabym wcale dłużej przy typowych 17 stopniach.



sobota, 11 czerwca 2016

PODRÓŻE. Polska: Zakopane

Byłam już w kilku europejskich stolicach, w większych polskich miastach, nad morzem, zarówno nad Bałtykiem jak i Adriatykiem, a i nawet w Tatrach Słowackich. Nigdy, ale to nigdy jednak wcześniej nie byłam w Zakopanem, które oddalone jest ode mnie zaledwie trzy godziny drogi. No, chyba że przejazdem. 


środa, 1 czerwca 2016

PODRÓŻE: Polska: Kielce i Chęciny

Planując tegoroczne wakacje myślami wracam do tych zeszłorocznych, całkiem udanych pod względem wyjazdowym. Jest jeszcze kilka miejsc, które odwiedziłam w zeszłym roku, a mowy o nich jeszcze nie było. Tymczasem do Kielc pojechałam po raz drugi, a o mojej pierwszej wyprawie możecie poczytać tutaj.



poniedziałek, 18 kwietnia 2016

PODRÓŻE: Kraków 2016


Kraków odwiedziliśmy na zaledwie trzy dni podczas tegorocznych ferii zimowych. Cele? Całkiem sporo, bo aż trzy:
  • oderwać się od szkolnej rzeczywistości przedmaturalnej 
  • pokazać swojej drugiej połowie dlaczego tak bardzo Kraków uwielbiam 
  • spędzić trochę czasu tylko we dwoje, tak jak lubimy - trochę błogiego lenistwa, sporo aktywnego wypoczynku


sobota, 13 czerwca 2015

PODRÓŻE:Polska. Kraków 2015.

Śmiało mogę powiedzieć, że w Krakowie czuję się jak ryba w wodzie. Chociaż od stolicy Małopolski dzieli mnie na co dzień ok. 100 km, średnio raz na dwa miesiące udaje mi się wyskoczyć do miasta Kraka. W Krakowie zagościłam na weekend 15-17 maja i tym razem nie sama, a z lubym! Cel był krótki: pokazać mu, że Kraków to magiczne miasto


piątek, 8 maja 2015

PODRÓŻE. Polska: Kielce




Gościć się w Kielcach miałam przyjemność przy okazji tygodniowego wypadu podczas ferii zimowych. Prawdą jest, iż mimo dość długiego pobytu, udało mi się zobaczyć naprawdę niewiele. Kielc zdążyłam dopiero nieco posmakować, a więc na pewno tam wrócę! Tym czasem mam dla was kilka ciekawostek ze stolicy województwa Świętokrzyskiego.




Pierwszym, interesującym miejsce, które udało mi się ujrzeć w Kielcach, bo zanim jeszcze wysiadłam z pociągu, był kościół pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny, na rogu ulic Mielczarskiego i Urzędniczej. Jest to budynek o tyle interesujący, iż został zbudowany z desek baraków jenieckich z czasów wojny. Oczywiście, aktualnie kościół jest już odrestaurowany, a deski nie przypominają swym wyglądem smutnej historii. 


maj 2015
maj 2015
maj 2015


Oczywiście, nie obyło się bez spaceru po najbardziej znanej z ulic Kielc, ulicy Sienkiewicza, przy której wita nas posąg polskiego pisarza z dźwięcznym i adekwatnym napisem "Quo Vadis". Jak widać po moim ubiorze na zdjęciu poniżej, chociaż śniegu nie było zbyt wiele, powiedzenie "Piździ jak w Kieleckim" ma coś w sobie i rzeczywiście odnajduje odzwierciedlenie w kieleckich realiach. 

Wspomnę może jeszcze, że fanów fajek wodnych z pewnością zainteresuje sklep Buszek mieszczący się w jednej z pobocznych uliczek odchodzących od ulicy Sienkiewicza. Co więcej, osoby rządne poszukiwania prawdziwych perełek wśród second-handowych ciuchów z pewnością będą usatysfakcjonowane po wizycie na kieleckim Białogonie, który oferuje pełną gamę sklepów zaopatrujących w ciuchy z drugiej ręki. 









Podczas podróży właśnie z Białogonu, miałam okazję na własne oczy, przez szybę autobusu miejskiego, ujrzeć żywą legendę Kielc! Kobieta, nazywana "Termalką" dziennie przemierza aż 30 kilometrów. W Kielcach kojarzy ja każdy. A nieco więcej na jej temat możecie przeczytać w TYM artykule. 

Jednym z innych codziennych widoków w tym mieście, są cukiernio-piekarnie "Pod Telegrafem", otaczające nas dosłownie z każdej strony. Geneza nazwy jest prosta: piekarnia powstała pod największym wzniesieniem w Kielcach, czyli właśnie pod Telegrafem. 




Kielce znane są również z... czarownic! W końcu to w Górach Świętokrzyskich znajduje się miejsce zlotów polskich czarownic czyli Łysa Góra. Jeśli myślicie, że magiczne istoty opuściły Kielce, możecie się nieco zdziwić. Ich znaki znajdziemy wszędzie - chociażby na linii świętokrzyskich pociągów. 




Nie przestraszcie się również, iże w Kielcach każdy nosi... scyzoryk, a mieszkańcy Kielc nazywani są właśnie Scyzorykami. Wszystko to za sprawą popularnego kawałka Liroya. 


Na koniec dodam jeszcze, iż jeśli chcecie spróbować w Kielcach jakiejś odmiennej potrawy, zamówcie pożarski - odmianę mielonego, o której ja wcześniej nie słyszałam. 

W Kielcach poznałam nie tylko inne jedzenie, ale i spotkałam egzotyczne zwierzęta w Oceanarium w Galerii Echo. Kilka zdjęć na koniec.