Image Map
Image Map

czwartek, 29 marca 2012

LITERATURA. Poczwaraka - Dorota Terakowska - opinia




Poczwarka - Dorota Terakowska

Nigdy bym się nie spodziewała, że powieść taka jak „Poczwarka” wzbudzi we mnie tak wiele emocji i wciągnie swoją fabułą.
Dorota Terakowska przedstawia w swej książce niebanalne spojrzenie na chorobę Downa, która otacza nas w istniejącym świecie. To właśnie ta choroba przytrafia się perfekcyjnemu małżeństwu Adama i Ewy, ludzi którzy zaplanowali swą przyszłość w każdym najdrobniejszym szczególe. Jednak na drodze ich idealnego życia pojawia się nieszczęście – niepełnosprawne dziecko z chorobą Downa. Lecz czy aby na pewno to nieszczęście?
Nigdy dotąd nie spotkałam się z książką o takiej tematyce i muszę przyznać, że gdyby nie fakt że był ona do przeczytania do drugiego etapu konkursu przedmiotowego, wątpię abym kiedykolwiek się nią zainteresowała. Cóż to by była za strata! Powieść Terakowskiej jest jedną z tych, o których długo się pamięta, a dodatkowo w moim przypadku - jedną z niewielu przy których zdarzyło mi się uronić łzę smutku. Utwór ten zmienił mój pogląd na temat choroby Downa i skłonił do refleksji, czy gdyby to mi urodziło się niepełnosprawne dziecko, miała bym na tyle odwagi by pokonywać wszystkie kłody rzucane pod nogi przez los. W książce cenie sobie niesamowicie poruszające zakończenie, a także ukazanie tak różnych odczuć trójki bohaterów – Adama, Ewy i Myszki. Są to zdecydowanie największe atuty książki.
Plusem dla mnie był także niebanalny sposób w jaki jest napisana książka, choć innych czytelników może to irytować. Zamiast tradycyjnych rozdziałów, mamy tutaj podział na dni stworzenia świata. Sama powieść jest pisana w języku bardzo przystępnym, lecz nie ubogim. Pomimo, iż książka opowiada o chorobie Downa, nie znajdziemy tutaj jakiś medycznych i skomplikowanych określeń.
Książkę polecam osobom zarówno młodszym, jak i starszym. Jestem też pełna podziwu dla autorki, której udało się napisać wzruszający i wciągającą powieść, o niebanalnej tematyce.

środa, 28 marca 2012

LITERATURA. Autor na dziś - Margit Sandemo


Autor na dziś – Margit Sandemo

Margit Sandemo jest norweską pisarką urodzoną w 1924 roku. Zaczęła pisać w wieku 40 lat, a jej najbardziej znaną serią jest Saga o Ludziach Lodu. Ojcem Margit jest Norweg, a matka Szwedką. Pierwsze lata życia pisarka spędziła w Norwegii, a w późniejszym czasie przeniosła się z matką do Szwecji. W wieku 21 lat wróciła do Valdres, czyli jej rodzinnej miejscowości gdzie poznała swego męża Asbjørna Sandemo, starszego od niej o osiem lat. Asbjørn zmarł w 1999 roku, mieli trójkę dzieci: córkę Tovę oraz synów Henrika i Bjørna.
Będąc dzieckiem trzykrotnie padła ofiarą gwałtu. Po pierwszym z nich Margit pojawiły się wizję. Margit została zamknięta w szpitalu psychiatrycznym po opowiedzeniu o swoich widzeniach. Dopiero ostatni z lekarzy podszedł do problemu inaczej uznając, że Margit nie jest chora psychicznie, a ma dar jasnowidzenia.
Książki Margit znane są głownie w: Norwegii, Szwecji, Danii, Islandii, Finlandii, Polsce.
W naszym kraju książki pisarki ukazały się dzięki wydawnictwu Pol-Nordica, a także wydawnictwu Faktu. Oprócz tego pisarka kilkakrotnie odwiedziła Polskę.
Serie i książki przetłumaczone na język polski:
Serie:
- Saga o Ludziach Lodu
- Saga o Czarnoksiężniku
- Saga o Królestwie Światła
- Opowieści Margit Sandemo
- Tajemnica Czarnych Rycerzy
Książki:
- Tajemnica władcy lasu
- Odnalezione szczęście
Margit Sandemo jest autorką bardzo przeze mnie cenioną. Chociaż teraz wciąż jestem w trakcie Sagi o Ludziach Lodu, planuje już przeczytać jej kolejne książki. Naprawdę lubię jej styl pisania i prawie każda jej historia wciąga mnie. Choć czasem zdarzają się także gorsze powieści, autorkę z czystym sumieniem zaliczam do swoich ulubionych i z chęcią sięgam po kolejne jej utwory.








czwartek, 9 lutego 2012

LITERATURA. "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz - opinia





„Quo Vadis” – Henryk Sienkiewicz


Po moim pierwszym spotkaniu z twórczością pana Sienkiewicza, a było to „Sachem”, nie miałam absolutnie ochoty na jego kolejne dzieło. Mimo to, mus to mus i chcąc dobrze przygotować się na etap rejonowego konkursu przedmiotowego z języka polskiego, książkę przeczytać musiałam.
Lektury odechciało mi się już po pierwszych kilku stronach powieści. Pół kartki zajmowały przypisy, a język jakiego używał autor nie był wcale prosty. Imiona bohaterów niemiłosiernie mieszały mi się i jedyne co mi pozostało, to pytanie - o co tak naprawdę tutaj chodzi.
Mimo całego zniechęcenia się, czytałam dalej i ogromnie cieszę się, że z lektury nie zrezygnowałam. Z kolejnymi kartkami, przypisów było coraz mniej, imiona nie stanowiły już dla mnie problemów. Język pisarza, do którego po czasie przyzwyczaiłam się, o dziwo niesamowicie mi się spodobał. Byłam także niezmiernie zdziwiona jak bardzo wciągnęła mnie historia.
„Quo Vadis” opowiada o niełatwych losach Wincjusza i Ligii, parze kochanków, którym nie dane jest być razem. Książka ta w dużym stopniu ukazuje również dzieje chrześcijan za czasów panowania rzymskiego cezara Nerona. Jest świetnym przykładem opowieści, w której wiara czyni cuda.
Mamy tutaj wiele barwnych postaci, wzbudzających w czytelników całą gamę emocji. Osobiście najbardziej do gustu przypadł mi Petroniusz - człowiek oczytany i inteligentny, bez strachu przed utratą własnego życia, a także Wincjusz, który zdobył moje serce swoim uporem i prawdziwą miłością do Ligii – czystej i nieskalanej jak biały kwiat lilii.
Po początkowych trudnościach z utworem, przez kolejne kartki śledziłam historię praktycznie nie mogąc się oderwać. Uważam tę książkę jako jedną z najlepszych jakie dotychczas przeczytałam i mam nadzieję, że kolejne dzieła wybitnego pisarza, z którymi będę mieć styczność, równie zachwycą mnie jak piękne „Quo Vadis”



niedziela, 18 grudnia 2011

LITERATURA. Księga Tajemnic - prezent na gwiazdkę?

"Księga tajemnic: niezwykłe zjawiska, sekrety historii, zagadkowi ludzie."

Dzisiejszego posta chciałabym poświęcić pewniej książce, a dokładnie „Księdze tajemnic”. Dlaczego? Otóż lat trzy bądź cztery temu dostałam właśnie takową na gwiazdkę i chciałabym, nie tyle przekonać, a zainspirować was zakupienia tej lub podobnej lektury. Chcę jeszcze wspomnieć, że książkę dostałam gdzieś w wieku 10-12 lat, nie pamiętam dokładnie i uważam, że jest to książka właśnie dla młodzieży w tym wieku. Nie mówię, że starszym lub młodszym nie może się spodobać, to już zależy od waszego uznania.
„Księga Tajemnic” autorstwa Irene Bellini i Danilo Grossi składa się z wielu artykułów, które są podzielone na cztery działy: Tajemnicze miejsca, Tajemnicze postacie, Tajemnicze pisma i znaki oraz Tajemnicze obiekty.
Książkę rozpoczyna piękny wstęp i mapka z zaznaczonymi obiektami z artykułów. Same teksty napisane są bardzo przejrzyście, przyziemnym językiem bez zbędnych terminów naukowych. Znajduje się bardzo wiele ciekawych ilustracji z opisami.
Porównując artykuł o Atlantydzie z chociażby artykułem z Wikipedii, nie da się ukryć, że o wiele przyjemniej czyta się ten z książki. Oczywiście, to nic nowego, że Wikipedia podaje suche fakty, a książka ubiera je piękniej w słowa. Jednak gdybym nigdy nie słyszała o Atlantydzie i pokazano by mi artykuł z Wikipedii nie zainteresowałby mnie, tymczasem gdy książka zaciekawiłaby. „Księga Tajemnic” oczywiście nie wyjaśnia nam wszystkiego, chociażby czy przeżyli jacyś mieszkańcy domniemanej Atlantydy, ale nie o to tutaj chodzi. W wszystkich tych artykułach chodzi głównie o to, by skłonić czytelnika do zastanowienia się nad lekturą, a może także na szukanie dalszych informacji. Książka ta ma rozszerzać nasze horyzonty i mówić, o miejscach czy postaciach owianych tajemnicą. Tajemnic tych prawdopodobnie nigdy nie odkryjemy i to właśnie dla tego są takie fascynujące.

Tak jak wspomniałam, nie musicie obdarowywać najbliższy akurat dokładnie tą książką, może inną lecz podobną. Jestem jednak przekonana, że dla młodszej młodzieży, która interesuje się tajemnicami i niewyjaśnionymi zjawiskami, będzie to świetna pozycja.
Książka kosztuje 59 zł.

Przykłady artykułów:

1. Tajemnicze miejsca:
- Machu Pichcchu
- Stonehenge
- Bermudy
- Wielka Piramida
- Eldorado

2. Tajemnicze postacie:
- Dracula
- Templariusze
- Leonadro da Vinci
- Nostradanus
- Hatszepsut

3. Tajemnicze pisma i znaki
- Księga Thota
- Necronomicon
- Kręgi wśród zbóż

4. Tajemnicze obiekty
- Arka Noego
- Święty Graak
- Sfinks
- Smok oksfordzki





Zdjęce ze strony poczytaj.pl






Przykłady artykułów, zdjęcia zrobione przeze mnie. Za jakość zdjęć przepraszam, miałam nie za dobre oświetlenie.

piątek, 16 grudnia 2011

LITERATURA. Zauroczenie - Saga o Ludziach Lodu - opinia

     
       Kłamstwem byłoby gdybym powiedziała, że pierwszy tom Sagi o Ludziach Lodu jest mi książką zupełnie obojętną. Szczerze natomiast mogę powiedzieć, iż ta powieść jest jedną z tych, które na nowo pozwalają mi czerpać przyjemność z czytania. Przed nią było dla mnie jeszcze kilka takich opowieści (bodajże trzy), które pozwolały mi się odblokować gdy z dopadł mnie "kryzys w czytelniczy".
"Zauroczenie" autorstwa norweskiej pisarki Margit Sandemo jest książką pełną tajemnicy, miłości, fantazji jak i smutku, a nawet grozy.

       Siedemnastoletniej dziewczynie o imieniu Silje nie oszczędzono nikogo na świecie. Zaraza szalejąca w 1581 roku pochłonęła wszystkich jej bliskich. Młodej kobiecie nie pozostaje nic innego jak wyruszyć w poszukiwaniu schronienia. Los stawia na jej drodze kolejne przeszkody i tajemniczych ludzi - sprzymierzeńców jak i wrogów. Silje podczas swojej wędrówki nie pozostaje bierna na cierpienie innych i tym samym przygarnia dwójkę małych dzieci. Jednak jej prawdziwa historia zaczyna się, kiedy Silje znajduje się blisko miejsca, którego bała się od zawsze - gór zwanych "Krainą Cieni".

       Muszę przyznać, że autorka naprawdę potrafi zaciekawić czytelnika i dobrze wie, co tak naprawdę powinno się znaleźć w książce, by cieszyła się popularnością.
Elementy fantastyki idealnie wpasowują się w całość, dopełniając uroku opowieści. Mamy tu również tło historyczne, które pozwala urzeczywistnić cały utwór. Opisy wnętrz, czy krajobrazów są w idealnych proporcjach - dobrze działają na wyobraźnię, lecz nie zanudzają czytelnika. Postacie są bardzo barwne, a ukazane jest tu wiele różnych charakterów. Najbardziej urzekło mnie jednak zachowanie Silje, niezwykle dzielnej dziewczyny w tak młodym wieku. Często potrafiła wywołać u mnie uśmiech na twarzy, jak i również mnie zasmucić. Cała jej historia wciąga od pierwszej do ostatniej strony, tak że z chęcią sięgnęłam po drugi i kolejny tom.

       Podsumowując uważam, że książka ta jest świetna na zimowe wieczory (choć nie tylko). Ukazuje ona ciężkie czasy XVI wieku oraz rozterki młodej dziewczyny, ale także piękno śnieżnej Norwegii i przede wszystkim tajemniczej historii, której koniec może być naprawdę zaskakujący. Saga o Ludziach Lodu, a w szczególności tom "Zauroczenie" na pewno zawsze znajdzie miejsce na mojej liście ulubionych powieści i tych, do których zawsze chętnie wracam.


Wydanie Faktu





Wydanie Pol-Nordica


Obrazki pochodzą ze strony Lubimy Czytać