Image Map
Image Map

poniedziałek, 9 marca 2015

Nie lubię poniedziałków #10

Źródło: tumblr,com
Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj.  Dzisiejszy dzień powoli przygotowuje mnie na ciężki tydzień, oszczędzając mi nieco trudów w poniedziałek.







Post rozpoczynam od siedmiu polecanych linków:
1. https://www.youtube.com/watch?v=vwRdVw82Jd8 - Nowy zwiastun nadchodzącego sezonu "Gry o Tron".
2. http://www.angielski.nauczaj.com - Ostatnio trafiłam na bardzo przydatny serwis w nauce angielskiego - póki co, naprawdę polecam!
3. http://joemonster.org/art/31413/Klatwy_wiszace_na_siedmioma_rodzinnymi_dynastiami - Historyczne ciekawostki z nutką fantazji to coś, co naprawdę lubię.
4. http://joemonster.org/art/31409/Bizuteria_inspirowana_znanymi_ksiazkami_i_filmami - Który byście sobie sprawili? Sama posiadam naszyjnik z symbolem insygnii śmierci, a kiedyś bardzo chciałam mieć ten w stylu Arweny.
7. http://natemat.pl/135589,farmy-lekomanow-czyli-jak-apteki-uzaleznily-nas-od-zludzen - Trochę o aptekach i lekach - ja osobiście wkrótce będę próbować moje własne ziołowe mikstury. 


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

W tym tygodniu przedstawiane Top 1o to książki, które chcielibyśmy znów po raz pierwszy przeczytać.  

1. Cała seria - Harry Potter - J.K.Rowilling


2. Zauroczenie (Saga o Ludziach Lodu) - Margit Sandemo


3. "Ania z Zielonego Wzgórza", "Ania z Avonlea", "Ania na uniwersytecie" - Lucy Maud Motgomery


4. "Kłamca" - Jakub Ćwiek


5. "Cień wiatru" Cralos Ruiz Zafón


6. "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" - C.S.Lewis


7. "Posiadłość" - Maggie Moon


8. "Kuzynki" - Andrzej Pilipiuk


9. "Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej pioruna" - Rick Riordan 


10. "Anioły i demony" - Dan Brown



Kontekstowo do lektury

Źródło: google grafika

Chyba dzieje się to, co staje się nieuniknione - wraz z dorastaniem powoli poważnieje. Tym samym zmieniają się moje gusta, a także ewoluują pasje. Historia, jedno z moich najstarszych zainteresowań, bowiem powoli rozwijane już od dziecka, także bardzo się zmieniło. Był czas, kiedy lekcje historii stawały się dla mnie prawdziwą katorgą. Kiedy nadchodził materiał I Wojny Światowej, potem dwudziestolecie międzywojennego i II Wojny Światowej, ja ograniczałam swoje zaangażowanie w lekcję jedynie do czystej nauki, bez zbędnych dociekliwych pytań, rozważań czy ludzkiej refleksji. Jednak wraz z biegiem czas przestałam być zaślepioną w czasy średniowiecznych dworów, antycznych herosów i renesansowych geniuszy, a zaczęłam stawiać czoła brutalnej rzeczywistości.
 Początkowo była to chęć oswojenia się z tematem poprzez lekturę książek. Och, jakże wielkim błędem było myśleć, iż książki nie wzbudzą we mnie tak wielu emocji. Zaczęło się już od "Kamieni na szaniec", które ówcześnie nie były dla mnie jeszcze atrakcyjnym tekstem, a książkę zaczęłam doceniać po czasie. Przełomowym momentem była dla mnie krótka, ale jakże wstrząsająca mną książka "Byłem asystentem doktora Mengele". Moje ostatnie spotkanie z tematyką wojenną w literaturze miało miejsce przy okazji czytania "Dziewczyn wojennych". Powieści tego typu dawkuję sobie sporadycznie, oszczędzając własne nerwy. Wiele razy lekturę przerywam aby w pewien sposób przetrawić przeczytane informacji lub próbować zaprzeczyć, że przecież takie zbrodnie, sytuacje, koszmary, nie mogły mieć miejsca. To znacznie łatwiejsze niż uczestnictwo w spotkaniu np. z byłymi więźniami Auschwitz-Birkenau, a w spotkaniach takich brałam udział już trzy razy. Niekiedy nawet łatwiejsze od słuchania opowieści mojej mieszkającej ze mną prababci, która przeżyła II Wojnę Światową. Skąd w ogóle dzisiaj ten temat? Miałam okazję dzisiaj wysłuchać prelekcji na temat jednej z najbardziej interesujących osób z okresu II Wojny Światowej, a mowa tutaj o widocznym na zdjęciu Witoldzie Pileckim, człowieku zapomnianym przez wiele lat. Jeśli nie wiecie, kim jest ta postać, koniecznie zaznajomcie się z jego biografią. Ja sama zamierzam sięgnąć po książkę "Rotmistrz Pilecki.Ochotnik do Auschwitz". Być może temat ten nie jest łatwy, ale trzeba się z nim zmierzyć. 

Jeszcze przez przynajmniej dwa najbliższe poniedziałki, w kontekstowo do lektury pozostaniemy w tematyce wojennej.


poniedziałek, 2 marca 2015

Nie lubię poniedziałków #9

Źródło: tumblr,com

Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Jako, że równowaga musi zostać wszędzie zachowana, po ostatnim, zaskakująco przyjemnym poniedziałku, nadchodzi pora na prawdziwie okropny pierwszy dzień nowego tygodnia. 










Rozpoczynamy jak zawsze od siedmiu polecanych linków:

1. http://www.kreatywa.net/2015/02/korzysci-plynace-z-bycia-brzydula.html - Uwielbiam czytać teksty na kreatywa.net, a ten spodobał mi się wyjątkowo!
2. http://madie.randan.pl - Moje odkrycie zeszłego tygodnia. Uwielbia blogi beauty, nawet nie liczę, który to w kolejności już obserwowany.
3. http://joemonster.org/art/31312/27_powodow_przez_ktore_nigdy_nie_powinienes_odwiedzic_Polski - "Cudze chwalicie, swego nie znacie". 
4. http://joemonster.org/art/31292/7_dobrych_sposobow_na_poprawe_komfortu_Twojej_pracy_w_domu - Myślę, że większość porad przyda się nie tylko pracującym w domu, ale też tym, którzy poświęcają wiele czasu na naukę. 
5. http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/publicystyka/5219/przeczytam-jak-trafie-do-wiezienia - Myślę, że większość czytających ma wciąż ten sam problem. 
6. http://historia.org.pl/2015/02/24/perypetie-arki-noego/ - Temat dla mnie na czasie, jako że wkrótce planuję sięgnąć po film "Noe: wybrany przez Boga".
7. http://napoleonica.historia.org.pl/2015/02/28/piekno-i-medycyna/ - Najlepszy artykuł na jaki trafiłam dzięki historia.org.pl ubiegłego tygodnia! 



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.


W tym tygodniu przedstawiane Top 1o to Dziesięć kreatywowych pytań i odpowiedzi!

1) Którego bohatera literackiego chciał(a)byś mieć teraz obok siebie?
Szkoda, że nie mogę wybrać kogoś kogo znam rzeczywiście, żeby mieć go obok siebie, zamiast fikcyjnej postaci. Jeśli jednak miałabym już taką możliwość, chętnie spędziłabym czas w towarzystwie kogoś, z kim mogłabym się dobrze bawić. Hmm, może Damon Salvatore?
2) W świecie której książki chciał(a)byś się teraz znaleźć?
Zawsze, ale to zawsze, wybiorę świat z cyklu Harry'ego Pottera, oczywiście jako czarownica. W sumie, to Hogwart miałabym już ukończony...
3) Z którym bohaterem literackim zamienił(a)byś się dziś miejscami?
Myślę, że chętnie zamieniłabym się z Anią Shirley, zawsze drogą memu sercu.
4) Gdyby porwało Cię Ufo, którą książkę zabrał(a)byś ze sobą na inną planetę?
Porwanie przez ufo byłoby świetną okazją do przeczytania książki, którą zawsze odkładam na później - "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna.
5) Gdyby nakręcono film o Twoim życiu, kogo widział(a)byś w obsadzie aktorskiej?
Jeśli miałby powstać film na mój temat, przypuszczam że byłaby to głupkowata komedia, gdzie chciałabym aby główną rolą zagrała Lily Colins, ale moich dwóch najlepszych przyjaciół pakujących nas w tarapaty, nie potrafię sobie wyobrazić na ekranie w innej niż ich własnej skórze ;)

Źródło: tumblr,com
6) W którym serialu chciał(a)byś zagrać?
A w którym bym nie chciała?! Chciałabym zagrać drapieżną wampirzycę w "The Vampire Diaries", a najlepiej w "The Originals", pławiącą się w luksusach nastolatkę w "Gossip Girl" czy też jedną z przyjaciółek stawiających czoła A w "Pretty Little Liars".
7) Na czyim koncercie chciał(a)byś się pojawić (najlepiej na scenie ;))?
Na pojawieniu się na scenie niekoniecznie mi zależy, ale chętnie wybrałabym się na koncert Hadesa, Ostrego, Palucha czy powtórnie Tedego i Dioxa, ale przede wszystkim - Wiz Khalifa i Iggy Azalea.
8) Który malarz powinien namalować Twój portret?
Bardziej od własnego portretu wolałabym po prostu znaleźć się na jednym z obrazów Jeana-Honoré Fragonarda.
9) Którą postać z show-biznesu zaprosił(a)byś na sobotniego grilla?
Nie wiem czy youtube to show-biznes ale grill byłby zapewne udany w towarzystwie Rafała, Czarka i Masnego z AbstrachujeTV.
10) Jakie jest Twoje najmilsze wspomnienie związane z książkami?
Chyba to będzie chwile spędzona na czytaniu książki na spokojnej plaży - chwila błogiego relaksu, którego bardzo mi potrzeba.


Kontekstowo do lektury

 


Po książki Philippy Greogory sięgnęłam na skutek serialu "Dynasta Tudorów". Uwielbiam dzieje Henryka VIII i jego sześciu żon, których losy naprawdę namieszały w historii Anglii. "Wieczną księżniczkę", a także "Kochanice króla", możemy odnieść do dwóch pierwszych sezonów serialu. To właśnie dzięki Katarzynie i Annie serialowa historia toczy się szybko. Mimo, że w książkach narratorkami są kobiety, król Anglii nie wydaje się być równie niewpływowy co w serialu. Kolejne kochanki sterują Henrykiem VIII, czyniąc z niego postać niezwykle nudną. Przyczyną do obejrzenia sezonów 3-4 może być jedynie sylwetka księcia Suffolk. Powierzchowne przedstawienie kolejnych żon Henryka na chwilę obecną nieco wstrzymało mój zapał do pozostałych książek z cyklu tudorskiego. Prawdziwym atutem serialu jest obłędna sceneria, a także pięknie kostiumy. Podczas lektury jesteśmy zdani na naszą własną wyobraźnie. 

piątek, 27 lutego 2015

LITERATURA. Deutsch Aktuell - 68/2015 - Opinia







Wydawnictwo: Colorful Media
Numer: 68/2014 styczeń-luty
Cena: 9,50 zł
ISSN: 1731-6324







"Deutsch Aktuell" to prawdopodobnie mój ulubiony magazyn z wydawnictwa Colorful Media, pod względem szaty graficznej. Już przy pierwszej stronie, widząc ślicznie skomponowany spis treści, mam ochotę zagłębić się w lekturę magazynu. 

Magazyn zaczyna się przeglądem newsów, dla mnie dotychczasowo nieznanych, a także jak zwykle, zestawieniem polecanej książki, filmu i płyty. Świetny sposób na lekkie wprowadzenie czytelnika do treści magazynu, które zawsze mnie zainteresuje. Oprócz tego, w gazecie znajdziemy też krótkie kalendarium, raczej w ramach ciekawostki. 
Dział "Leute" rozpoczyna się mocnym artykułem, na temat znanych osobistości z niemieckimi korzeniami. Lekka forma treści serwowana w postaci ramek dla odpowiednich osób plus ciekawe nowe słownictwo, dodatkowo zachęcają do lektury. Chętnie przeczytałabym podobny artykuł na temat korzeni polskich. 
W dziale dotyczącym kultury, najbardziej podobał mi się tekst dotyczący zwyczaju obchodzonego w ostatni czwartek karnawału - jaki on jest musicie przekonać się sami sięgając po magazyn. Cenię sobie, że dzięki lekturze nie tylko poszerzam swą wiedzę w zakresie leksykalnym, ale również znajomości kultury krajów niemieckojęzycznych. 
Uwielbiam niemieckie słodycze, które przywozi mi mój brat lub ciocia przyjeżdżając do Polski. W tym numerze mogłam dowiedzieć się nieco więcej na ich temat. Słownictwo zawarte w artykule jest nieco bardziej skomplikowane, ale przy odrobinie cierpliwości, tekst można spokojnie przeczytać.
Nie mogę nie wspomnieć o artykule z okładki, umieszczonym na samym końcu, niczym wisienka na torcie. Tematy podróżnicze to dla mnie czysta przyjemność w magazynach wydawnictwa Colorful Media - chętnie skusiłabym się na całą gazetę przeznaczoną dla obieżyświatów. O Hamburgu słyszałam już wiele dobrego, a artykuł zachęcił mnie jeszcze bardziej do wizyty w tym mieście. Pomimo licznych nowych wyrażeń, nie miałam problemów z przyswojeniem tekstu.

Podsumowują, zimowe wydanie magazynu spełniło stuprocentowo moje wymagania. Oczywiście, znalazły się artykuły ciekawsze czy też mniej, a wspomniane przeze mnie to tylko ułamek całości. Warto zainwestować niecałe dziesięć złotych by nie tylko przyswoić nowe słówka, ale i rozerwać się przy ciekawych tekstach. 

poniedziałek, 23 lutego 2015

Nie lubię poniedziałków #8

Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Ostatni poniedziałek lutego jest zupełnym zaprzeczeniem tej akcji. Zdany egzamin teoretyczny na prawko, nowe buty i nerka oraz gołąbki na kolację! 




Jak zwykle zaczynam od siedmiu linków, na które warto rzucić okiem:
1.  http://joemonster.org/art/31189/7_narodowych_dan_z_nieco_mniej_popularnych_zakatkow_swiata - Chociaż z zasady wole dobre i wypróbowane potrawy niż szalone eksperymenty, to na dania nr 1-4, 7 z chęcią bym się skusiła.
2. http://www.filmweb.pl/news/OSCARY+2015%3A+"Birdman"+najlepszym+filmem%21-109926 - Ten tydzień nie może obyć się bez tegorocznych Oscarów.
3. http://historia.org.pl/2015/02/17/15-zdjec-ktorych-mozesz-nie-znac-a-powinienes/ - Na historia.org.pl zestaw 15 zdjęć, które podobno powinniśmy znać. Ile widzieliście z nich dotychczas? 
5. http://lc.serwer2.com.pl/top100_lektury.pdf - Głosowaliście w ankiecie MEN? O to wyniki.
6. http://biznes.newsweek.pl/pracoholik-to-zly-pracownik-nowy-trend-w-2015-roku,artykuly,357342,1.html - W sumie nie brzmi to głupio, co za dużo to nie zdrowo. 
7. http://magicwordcherry.blogspot.com - Na koniec polecany blog, typowo babski. Sporo ciekawych informacji na temat azjatyckich kosmetyków. 



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Tym razem przedstawiam wam moje Top 10 Ulubionych rodzin związanych z literaturą. 

Użyte grafiki pochodzą z tumblr.com

1. Ania Shirley i jej opiekunowie, Maryla i Mateusz Cuthbert ("Ania z Zielonego Wzgórza" - Lucy Maud Montgomery).

Wybuchowa mieszanka z wyżej wymierzonej trójcy, a jednak pasują do siebie jak nikt inny! 


2. Ród Ludzi Lodu ("Saga o Ludziach Lodu" - Margit Sandemo)

W 47 częściach sagi przewinęła się masa bohaterów, mnie lub bardziej przeze mnie lubianych, cały ród jednak zdobył moją sympatię i szybko jej nie straci. 


3. Rodzina Weasely'ów ("Harry Potter" - J.K. Rowlling)

Myślę, że tej rodzinki nie trzeba nikomu przedstawiać. Oczywiście, ulubieńcy to Fred i George. 




4. Kuzynki Kruszewskie ("Kuzynki" - Andrzej Pilipiuk) 

Chociaż dwie pozostałe książki z serii dopiero przede mną, Katarzyna i Stanisława już zdobyły moje serce. Zazwyczaj mam słabość do wątków ukazujących relację między braćmi, w tym przypadku Pilipiuk świetnie pokazał damską solidarność. 




5. Rodzeństwo Pevensie ("Opowieści z Narnii" - C.S. Lewis)

Prawdziwe rodzeństwo, które mimo licznych sporów i kłótni, w ciężkich chwilach zawsze będzie się wspierało. Jedna z najwspanialszych stron "Lwa, czarownicy i starej szafy".




6. Siostry Pearl i May ("Dziewczęta z Szanghaju" - Lisa See)

Mój ulubiony siostrzany duet. Wciąż nie potrafię zdecydować się która z dziewcząt jest mi bliższa, a także i... bardziej irytujące. To właśnie ich ludzkie wady pozwalają czytelnikowi identyfikować się z bohaterkami, nawet jeśli sytuacje życiowe są zupełnie inne.




7. Bracia Salvatore ("Pamiętniki Wampirów" - L.J. Smith)

Muszę przyznać szczerze, iż serialowa wersja historii nie jest bez znaczenia. Mimo to, w książkach które czytałam dotychczas to właśnie Stefan i Damon, są najmniej irytującymi postaciami, a ja... mam słabość do przedstawiania relacji między braćmi



8. Lightwoodowie ("Dary Anioła" - Cassandra Clare)

Rodzina, w której każdy z członków to odmienny ewenement. Odważni nocy łowcy mają jednak swoje słabości, a chociaż w rodzinnym gronie zdarzają się spory, to właśnie dla nich jedna z najwyższych wartości.



9. Bogowie greccy 

Takiej rodzinki to ze świecą szukać! Poszczególni członkowie występują w licznych tekstach, a czytanie o ich przygodach i  przeżyciach ich potomków - herosów - nigdy mi się nie znudzi. 



10. Dynastia Tudorów 

Nieco naciągam temat, ten ród znany jest bowiem zazwyczaj każdemu z historii, a nie z literatur. Mimo wszystko uwielbiam książki na temat tejże dynastii, moim zdaniem jednej z najbardziej ciekawych tamtych czasów. 





Kontekstowo do lektury

Źródło: timblr.com
Moja pierwsza styczność z filmami opartymi na Biblii miała miejsce w piątej klasie podstawówki i zdecydowanie mnie do nich zraziła. "Pasja" wydaje się nie być słusznym wyborem na film wyświetlany podczas lekcji religii jedenastoletnim dzieciakom. Od tamtego czasu produkcje oparte na historiach zawartych w Piśmie Świętym omijałam szerokim łukiem, zastanawiając się, dlaczego ludzie je oglądają. To samo pytanie można by zadać w przypadku filmów opartych na znanych mitologiach czy historii powszechnej. A potem obejrzałam "Exodus: Bogowie i Królowie" i stwierdziłam, że może czas przeprosić się z filmami o podobnej tematyce. Jaki z tego wniosek? Jeśli chcesz zrobić całkiem niezły film, nie potrzebujesz unikatowej fabuły. Wystarczy dobrze znana opowieść, do której dorzucisz kilka smakowitych kąsków, pikantnych wątków i zbudujesz nastrój trzymający odbiorcę w napięciu, kilku przystojnych aktorów, bajeczna sceneria i kostiumy, a także nastrojowa muzyka. Voila!

sobota, 21 lutego 2015

ŚBK: Bloger nie wielbłąd, pić musi.

Śląscy blogerzy książkowi powracają z comiesięcznymi postami tematycznymi! W luty nasz temat to: Bloger nie wielbłąd, pić musi! 



Chociaż współczesny świat wystawia mnie na wiele pokus i szkodzących uzależnień, na chwilę obecną udaje mi się zamienić je na nałóg nieco inny. Mowa tu o trunku powszechnie znanym i lubianym, który zawładnął już niejednym ludzkim podniebieniem - herbacie. 

Źródło: tumblr.com
Krzew, z którego liści przygotowany jest słynny w całych Chinach napój, nazywany jest Cia. Zbierają liście na wzgórzach, suszą je na małym ogniu na żelaznych siatkach i zalewają wrzącą wodą, przez co jest zielony lub żółty. Zwykle rozkoszują się pijąc go w stanie gorzkim. Dodając do niego słodyczy, często częstują nim gości. Japończycy mieszają proszek z liści z wodą i piją. Jednostka wagi najlepszej herbaty kosztuje często bardzo drogo. Orzeźwia przy upałach, zapobiega tworzeniu się kamieni i senności.  - Michał Boym o herbacie w  "Rerum Sinensium Compendiosa Descriptio" ok. 1656
 
Nie mam w zwyczaju urządzać jakiegokolwiek rytuału przy piciu herbaty. Skłamałabym mówiąc, iż delektuję się każdym jej łykiem i z każdym razem starannie zaparzam. Herbatę piję najczęściej w biegu, lub też "przy okazji". Towarzyszy mi do śniadania, obiadu i kolacji. Nie zabraknie jej również w kubku termicznym w szkole, w dzbanku gdy wracam do domu i w szklance gdy kładę się spać. Chociaż oczywiście, największą przyjemność sprawia mi ta bardzo gorąca, zimną również nie pogardzę. 

Źródło; tumblr.com

Nie ma dla mnie wystarczająco dużej filiżanki herbaty ani wystarczająco długiej książki - C.S.Lewis 




 Herbata to tak naprawdę nic wyjątkowego. To tylko kilka chwil ulotnej przyjemności, którą można powtarzać bez końca. To najlepsze lekarstwo na chore gardło, kaca czy zły humor. Świetny sposób na zrelaksowanie i uspokojenie. Napój serwowany podczas wyżalania się przyjaciółce czy śmiechu ze znajomymi. Okrasa przy oglądaniu filmu, czytaniu książki, słuchaniu muzyki. To codzienność, której nie mogłoby dla mnie zabraknąć.