czwartek, 19 czerwca 2014

LITERATURA. 1Q84 Tom 2 - Haruki Murakami - Opinia




 1Q84 Tom 2 – Haruki Murakami


 



Autor: Haruki Murakami
Cykl: 1Q84 (Tom 2)
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Tytuł oryginału: 1Q84
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 26 stycznia 2011
ISBN: 9788374959360
Liczba stron: 416








Minęły niecałe dwa lata żebym po lekturze pierwszego tomu 1Q84 sięgnęła po kolejną część serii. Powrót do świata, w którym istnieją dwa księżyce nie był jednak wcale taki trudny mimo minionego czasu. Haruki Murakami bowiem kolejny raz wciągnął mnie w głąb swej alternatywnej rzeczywistości. A jak wiadomo, z roku 1Q84 nie ma powrotu.

Pierwszy tom cyklu zostawia zdecydowany niedosyt i cały ogrom pytań bez odpowiedzi. Jak łączy się historia dwóch na pozór zupełnie obcych ludzi? Świat Tengo i Aomame jest jednak alternatywą naszej rzeczywistości, w której te dwie osoby będą próbowały odnaleźć sens dwóch księżyców i przyczynę niecodziennego zjawiska. Czy to jednak aby na pewno jest ich świat czy może już świat literackiej fikcji jaką stworzył Tengo?

Historia jaką prezentuje Murakami jest niesamowicie skomplikowana i zagmatwana. Jednakże  czytając książkę ani razu przez myśl nie przeszło mi, by w fabule panował chaos. Wszystkie na pozór nieistotne elementy mogą okazać się kluczowymi aspektami na przestrzeni kolejnych kratek, a autor mistrzowsko przemyślał kompozycję powieści, która bardzo powoli układa się w logiczną całość i stopniowo udziela odpowiedzi na pytania, jakie zostały na początku postawione czytelnikowi. Jest w książce tej coś niesamowicie intrygującego, czego do końca nie potrafię sprecyzować. Świetny nastrój i klimat jaki towarzyszy lekturze sprawia, iż mam wrażenie że nie tylko bohaterzy zostali wciągnięci do świata 1Q84 ale i odbiorcy. Aż kusi by na kilka minut przerwać lekturę i spojrzeć za okno czy czasem obok dobrze znanego nam księżyca nie widnieje również drugi. Podoba mi się również jak Murakami dalej pozwala poznać nam postacie wiodące i poboczne. Nie odkrył ich wszystkich atutów i demonów, które w sobie noszą już w pierwszej części, ale wciąż formuje ich charaktery. Świetnie widać, że to właśnie bohaterzy tworzą historię (choć nie zawsze są tego świadomi jak wpływają na otoczenie), a nie są tylko aktorami mającymi uzupełnić opowieść wymyśloną przez pisarza. Akcji odpowiada reakcji, bohater wpływa na fabułę a fabuła oddziałuje na niego. Nie ma tu miejsca na niedociągnięcia czy nieprzemyślane szczegóły. Wszystko jest częścią genialnego planu, który właśnie w drugiej części cyklu zaczyna się ukazywać i powoli rozjaśniać treść.

Czy miną kolejne dwa lata zanim sięgną po trzecią część cyklu? Myślę, że to nie ma znaczenia, czy będą to trzy miesiące, czy trzy lata, bo wiem, że lektura Murakamiego i tak będzie równie frapująca bez względu na miniony czas. A może nawet lepiej jest nieco zaczekać i stworzyć własne pomysły i teorie jak autor rozwiąże akcję w ostatniej części?  

2 komentarze:

  1. Chociaż lubię lliteraturę inna i abitniejsza niż powiescidla dla mas, które z rozkoszą mieszam z błotem, czuję, że z tą powieścią mi nie po drodze.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń