poniedziałek, 22 lipca 2013

Wyniki konkurs Śląskich Blogerów Książkowych i Wydawnictwa M!



Zwycięzcą konkursu Śląskich Blogerów Książkowych i  Wydawnictwa M, w którym do wygrania była książka "Sztuka uprawiania róż z kolcami" autorstwa Margaret Dilloway, zostaje


Małogrzata Pyzik!


Serdecznie gratuluję i proszę o jak najszybsze przesłanie danych do wysyłki na e-mail magdamatuszny@interia.pl

niedziela, 21 lipca 2013

ŚBK: Moje książkowe miejsca

ŚKB: Moje książkowe miejsca

(Post zostanie wzbogacony o zdjęcia, gdy tylko wrócę z wakacji i będę mieć możliwość zrobienia kilku fotografii.)


W tym miesiącu Śląscy Blogerzy Książkowi zabiorą was w podróż po ich książkowych miejscach. Moja wyprawa będzie dość... domowa, z bardzo prostego powodu. Miejscowość, w której mieszkam liczy jakieś 4 tys. mieszkańców, ciężko więc o jakieś specjalne czytelnicze miejsca. Mimo to wybrałam dwa dość ciekawe punkty z sąsiednich miast, cała reszta dotyczy mojego najbliższego otoczenia.


1. Wszędzie dobrze, ale w łóżku najlepiej.

Łączy mnie z moim łóżkiem więź szczególna. Moja ulubiona forma odpoczynku po ciężkim dniu w szkole to dwugodzinna błoga drzemka. Najlepiej uczy mi się siedząc (nie leżąc bo zasypiam!) na łóżku. Za to najlepsze rozpoczęcie wolnego dnia to dla mnie moment, gdzie po przebudzeniu zostaję jeszcze godzinę w łóżku by poczytać - do czasu aż nie zrobię się głodna. Moje łóżko ma jeszcze to do siebie, że tak właściwie jest... rozkładaną kanapą, dlatego czytam na nim w praktycznie każdej pozycji - na siedząco, na leżąco, półleżąc, z nogami na oparciu, głową w dół, byle by tylko sobie nieco urozmaicić życie. 

2. Wczasy pod gruszą czy też papierówką.

Jedna z najlepszych wakacyjnych opcji (oprócz lektury na plaży) to dla mnie kocyk pod niewielką papierówką w moim ogrodzie. Półcień sprzyja czytaniu i mojej bladej cerze, a wiejskie otoczenie daje wręcz sielankowy obraz. Do tego kilka wygodnych poduszek i jakiś lekki soundtrack w słuchawkach - żyć nie umierać!

3. W gorącej wodzie kąpana. 

Jestem zdecydowaną zwolenniczką pryszniców - oszczędność czasu i pieniędzy. Ale nie umiem się nie zgodzić, że ciepła kąpiel w deszczowy poranek to świetna forma relaksu. Moja musi mieć jeszcze odpowiednią oprawę - nieodłączny soundtrack w słuchawkach (często ten z "Dumy i uprzedzenia") oraz własnoręcznie przygotowana latte. I na szczęście, jeszcze mi się nie zdarzyło, by któraś książka zaliczyła dosłownie kąpiel pełną piany.

4. Oceń bibliotekę po budynku.

Są biblioteki lepiej lub gorzej zaopatrzone, jednak nie o tym chciałam tu mówić. Miejska biblioteka w Ustroniu im. Jana Wantuły została całkiem niedawno odrestaurowana i swym wyglądem przyciąga uwagę. Sądzę, że to ciekawa forma promocji czytelnictwa, a malunki na zewnętrznych ścianach biblioteki mnie osobiście zachwycają. Chodź z samej placówki nie korzystam szczególnie często (bliżej mam do innych bibliotek) to zawsze z chęcią przystaję i oglądam nie znów najmniejsze dzieło powstałe na ścianach budynku.

5. Pomysł, zapis, druk.

Cieszyn wydaje się mi czasem bliższym miejscem niż moja rodzinna miejscowość (oddalona o 8 km). Ma bardzo ciekawą historię, sporo urokliwych miejsc i jest miastem granicznym - bardzo duży Cieszyn został podzielony na ten czeski i ten polski. Dla moli książkowych interesującym punktem może być Muzeum Drukarstwa. Odwiedzając je  można posłuchać historii tego miejsca, czasem organizowane są również wszelakie warsztaty związane z pismem, drukiem, papierem i grafiką. Dużo zabawy, możliwość rozwijania swojej kreatywności i poszerzenia wiedzy.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Konkurs Śląskich Blogerów Książkowych i Wydawnictwa M!







Grupa ŚBK o zaprasza wszystkich chętnych do wzięcia udziału w konkursie z nagrodami ufundowanymi przez Wydawnictwo M. Szczęśliwy zwycięzca zostanie posiadaczem egzemplarza Sztuki uprawiania róż z kolcami” Margaret Dilloway.



Sztuka uprawiania róż z kolcami to pogodna i mądra opowieść o więzach rodzinnych, przyjaźni i prawdziwej pasji, która pozwala rywalizować z najlepszymi.

Gal to przewlekle chora na nerki nauczycielka biologii, która ma nietypowe hobby: krzyżuje z powodzeniem rzadkie i piękne odmiany róż. Wszystko się zmienia, gdy w jej poukładanym i nieco nudnym świecie ląduje niespodzianie jej nastoletnia siostrzenica, spragniona rodzinnego ciepła i poczucia bezpieczeństwa.
Nagle okazuje się, że nie wszyscy ludzie wokół Gal są jej wrogami – być może ona sama pokazywała im tylko kolce. Powoli, krok po kroku świat pokazuje swoje jaśniejsze oblicze: jest szansa na zwycięstwo w zawodach hodowców, pogodzenie się z siostrą, a nawet na miłość.




Konkurs jest przeprowadzany na trzech blogach ŚBK, gdzie poszczególne zadania konkursowe nieco się różną . Jedna osoba może wziąć udział w konkursie na wszystkich trzech blogach, tym samy zwiększając swoje szanse wygrania, ale wygrać może tylko jeden egzemplarz książki.

Zadanie konkursowe:

Jaką przeczytaną przez ciebie książkę Wydawnictwa M poleciłbyś komuś i dlaczego? Uzasadnij krótką wypowiedzią.


Proszę o umieszczanie odpowiedzi pod postem konkursowym, obowiązkowo podając swój email. Po zakończeniu konkursu najlepsza wypowiedź zostanie wybrana przeze mnie, a jej autor otrzyma przewidzianą nagrodę.


Pozostałe blogi, na których zostanie przeprowadzony konkurs to:




Zapraszam również do polubienie ŚBK i Wydawnictwa M na facebooku, a także fp Z nosem w książce.

Zasady konkursu:
  • Organizatorem konkursu jest autorka bloga z-nosem-w-ksiazce.blogspot.com jako członek Śląskich Blogerów Książkowych, a fundatorem nagrody jest Wydawnictwo M.
  • Nagroda nie podlega wymianie, wysyłka tylko na terenie Polski
  • Konkurs trwa od 15 lipca 2013 do 21 lipca 2013 (niedziela).
  • Wyniki konkursu zostaną podane 22 lipca. O zwycięzcy konkursu decyduje organizator, a decyzja jest niepodważalna. 
  • Zwycięzce konkursu proszę o jak najszybszy kontakt, najpóźniej do 24 lipca. Zwycięzca proszony jest o przesłanie swojego adresu na email magdamatuszny@interia.pl

Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom i zachęcam do wzięcia udziału w konkursie na pozostałych dwóch blogach!


czwartek, 11 lipca 2013

Summer Wine czyli garstka letnich przemyśleń i ogłoszeń.



Czerwiec zakończył dla mnie bardzo ważny okres. Trzy lata gimnazjum minęły niesamowicie szybko. Nie mogę zaprzeczyć, że gimnazjum ludzi zmienia. Te trzy lata ukształtowały mnie, były pewnym pasmem szkolnych sukcesów, ale także licznych osobistych wzlotów i upadków. Teraz, gdy wyniki rekrutacji są już ogłoszone, a ja jestem z nich bardzo zadowolona, czekają na mnie upragnione wakacje.


Uwielbiam to wszystko, co tworzy aktualnie moją codzienność. Odpoczynek, spotkania z przyjaciółmi, ogniska, koszykówka, baseny, wspólne wypady. Nie zabraknie też – dobrej książki. Czas umyka mi szybko, ale żyję dniem teraźniejszym. Jedynymi poczynionymi planami są Niemcy w okresie 16-23 lipca i Kraków 24-29 lipca. To też przyczyni się z pewnością do nikłej aktywności na blogu – najzwyczajniej będę mieć niewiele czasu na czytanie i pisane.


Chciałabym także wspomnieć, że dołączyłam do grupy Śląskich Blogerów Książkowych z czego się ogromnie cieszę, a wszystkich członków serdecznie pozdrawiam. Niestety, nie mogłam być na lipcowym spotkaniu, które odbyło się w Gliwicach (planowany już od grudnia wypad na koncert), mam jednak nadzieję, że w sierpniu uda mi się poznać osobiście tych wszystkich wspaniałych ludzi.



Wszystkim blogerom i czytelnikom życzę wspaniałych przeżyć i wakacyjnych przygód, a także odpoczynku. Ja zamierzam korzystać z niego w stu procentach, gdyż wrzesień z pewnością nie będzie mnie oszczędzał.





poniedziałek, 8 lipca 2013

LITERATURA. Pocałunek Anioła Ciemności - Sarwat Chadda - Opinia

Pocałunek Anioła Ciemności – Sarwat Chadda







Autor: Sarwat Chadda
Tłumaczenie: Monika Walendowska
Tytuł oryginału: Devil’s Kiss
Seria/cykl wydawniczy: Pocałunek anioła ciemności tom 1
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 13 października 2010
ISBN: 978-83-10-11835-6
Liczba stron: 320









        Po niezbyt lekkiej lekturze „Byłem asystentem doktora Mengele” nadszedł czas na coś lekkiego, by nie rzec odmóżdżającego. Nie jestem miłośnikiem powieści paranormalnych, ale też nie stronię od nich specjalnie. Przyznaję jednak, że przy obecnym rynku i możliwości wyboru, z pewnością można znaleźć książkę o podobnej tematyce, dającą większą satysfakcję czytania.
 

        Los nie pytał Billi o zdanie. Postawił przed nią ciężkie zadania, którym musi sprostać. Decyzja, która nie należała do niej wydaje się niszczyć cały jej świat. Coś, co dla postronnych jest już historią, okazuje się być jej codziennością. Czy Billi przeciwstawi się własnemu ojcu i zapragnie sama decydować o swym życiu?


        Książka zapowiadała się całkiem obiecująco. Pierwsze strony zachęcały do lektury i zaciekawiały czytelnika. Niestety, im głębiej w las tym bardziej czułam się zniechęcona. Odniosłam wrażenie, że autor nie wykorzystał całego potencjału powieści. Choć akcja toczyło się naprawdę wartko nie porażała innowacyjnością. Zwroty akcji nie były specjalnie zaskakujące, zabrakło czegoś co mogłoby zaintrygować odbiorcę. Najbardziej jednak zniechęcili mnie bohaterzy, którzy byli najzwyczajniej mdli. Niezdecydowanie postaci doprowadzało mnie do istnej irytacji. Sądzę również, że motyw templariuszy można było znacznie bardziej wykorzystać i rozwinąć. Pisarz nie wykorzystuje również potencjału miejsca akcji, jakim jest Londyn – osobiście, miasto które mnie zachwyciło tu wypadło bardzo blado. Praktycznie nieliczne wątki poboczne, słabe opisy, wszystko to składa się na niezwykle słabą ocenę tej książki.



        Podsumowując, sądzie że czas przeznaczony na „Pocałunek Anioła Ciemności” mógł zostać wykorzystany przeze mnie znacznie lepiej. Jest na świecie ogromna liczba lekkich książek, które są dobrymi, relaksującymi powieściami, nie zawsze jednak wybierając w ciemno, udaje mi się na nie trafić.  

Książka przeczytana w ramach spóźnionej czerwcowej Trójki e-pik.