wtorek, 1 lipca 2014

LITERATURA. Pamętnik - Nicolas Sparks - Opinia



Pamiętnik – Nicholas Sparks









Autor: Nicholas Sparks Tłumaczenie: Anna Maria Nowak Tytuł oryginału: The Notebook Wydawnictwo: Albatros Data wydania: 20 września 2013 ISBN: 9788378857860 Liczba stron: 256











Wiele razy usłyszałam już słowa zachwytu nad ekranizacją „Pamiętnika” z Rayanem Goslingiem w roli głównej. Obiecałam sobie jednak poczekać z filmem do czasu aż przeczytam pierwowzór i w tym wypadku udało mi się wytrwać w tymże postanowieniu. I choć książkę przeczytałam, to po lekturze nieśpieszno mi do tej produkcji filmowej.



Mówi się, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Historia jaką prezentuje tytułowy pamiętnik potwierdza tą sentencje, chciałoby się rzec, romantycznego szaleńca. Czy czas jest śmiertelnym wrogiem uczucia? Czy to może choroba zabije nie człowieka, a miłość?



Nicholas Sparks ma lekkie pióro i banalną historię, która mimo wszystko chwyta czytelnika za serce. Lektura jest całkiem krótka ale treściwa i nie odczułam w tym wypadku zbędnych opisów, refleksji które często nudzą mnie przy książkach o podobnej tematyce. Romanse nie są moim ulubionym gatunkiem literackim, ale mogą być miła odskocznią od książek o innej problematyce. Opisana historia, chociaż prezentuje rzadko spotykaną miłość, jest uniwersalna i bardzo realistyczna. Charakterystyczny klimat staje się czasem nieco patetyczny, ale nie wpływa to negatywnie na odbiór treści. Kartki powieści uciekają w zaskakującym tempie, ciężko więc mówić tu o znużeniu historią, którą można podzielić na dwie części – tą, którą bohaterzy tylko wspominają i tą, która jest dla nich aktualną codziennością. Chociaż ta pierwsza jest naprawdę wzruszającą historią podczas której gorącą kibicowałam wykreowanym charakterom, to właśnie ta druga jest dla mnie najmocniejszą częścią książki. Poruszająca, skłaniająca do refleksji a jednak nie przytłaczająca ani przygnębiająca. Autor balansuje nastrojem by nie przytłaczać czytelnika zbytnim dramatem, ale też zbytnim romantyzmem. Książka jest krótka, choć w dla mnie w tym przypadku to zaleta – wydłużanie historii mogłoby źle wpłynąć na jej odbiór, a historia ciągnęłaby się jak nugat. W tym przypadku zdecydowanie mniej znaczy więcej. Pisarz kończy historię zostawiając drobne niedopowiedzenie dalszych losów bohaterów, dając możliwość popisu wyobraźni czytelnika. Ta nutka tajemnicy jest zwieńczeniem całej opowieści.



Raz na jakiś czas miło jest dać się ponieść w świat romantycznej historii, która nie oznacza jednak banalności. Sparks to świetna odskocznia od powieści fantasy czy książek historycznych, ale nie wyobrażam sobie ograniczenia wyłącznie do książek z podobnym motywem do „Pamiętnika”. Z cudownie romantycznego świata czas wrócić do rzeczywistości.

3 komentarze:

  1. Masz rację piękna romantyczna historia, ale czasem i takie są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sparks mimo tego, że cieszy się wśród kobiet dużym powodzeniem ( oczywiście w czytaniu jego książek ;) ), mnie jakoś nie ujął. Lubię natomiast oglądać ekranizacje na podstawie jego powieści. ;) Moja mama natomiast bardzo lubi jego książki. Bardzo ceni sobie "I wciąż ją kocham". Ja natomiast wielbię ten film. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej banalności historii zawsze się bałam i dlatego dotąd nie sięgnęłam po książki Sparksa. A może powinnam?

    OdpowiedzUsuń