czwartek, 30 maja 2013

LITERATURA. Okładki.

          Wiadomym jest, że okładka ma duże znaczenie przy wyborze książki w księgarni. Jeśli nie szukamy konkretnego tytułu bądź autora, to właśnie ona będzie pierwszą rzeczą, która rzuci się w oczy potencjalnemu  kupcu. Osobiście, rzadko zdarza mi się wybierać książki TYLKO ze względu na okładkę. Znacznie większe znaczenie mają opis i nazwisko autora oraz ewentualne wcześniej przeczytane recenzja. Jednak książka z śliczną okładką jest pewnego rodzaju przyjemnością, czymś miłym dla oka. Macie swoje TOP okładki? Ja swoje podzieliłam na dwie grupy:

- 10 okładek książek, które czytałam i posiadam
- 10 okładek książek, które czytałam



Okładki książek, które czytałam i posiadam:



Okładki książek, które czytałam:





Zachęcam do dzielenia się waszymi ulubionymi okładkami!



niedziela, 26 maja 2013

LITERATURA. The Hobit: Part One - J.R.R Tolkien - Opinion

Słowem wstępu - skoro książkę przeczytałam w języku angielskim, dlaczego by i opinii nie napisać w tymże języku? To świetna możliwość do ćwiczeń, dlatego też zdecydowałam się na pisanie opinii w językach, w których przeczytałam książkę.


The Hobbit: Part One - J.R.R Tolkien






Author: J.R.R Tolkien
Publisher: HarperCollins
Published in: 2012
ISBN: 978-0-00-792666-4

Number of pages: 230











       „The Hobbit: Part One” was the first book read by me in English just for my own satisfaction. I think that is one of the best ways to connect pleasure with usefulness, especially when you read because you want to, not because you have to.

       „The Hobbit” got its second chance after the first movie based on the book. People remambered about the adventure of the little hobbit and bookstores were full of new editions of the old story. I have read two parts of „The Lord of the Rings” and, to be honest, I wasn't thrilled. But it was a long time ago and I thought that maybe I should give Tolkien's creations another chance.
 
       J.R.R Tolkien takes readers to a completely different world. A world where anything could happen. But the quiet hobbit, Bilbo Baginns, living in his hobbit hole, had never suspected that an adventure like this might have happened. The fairytale world is full of surprises and new experiences behind every corner and Tolkien makes use of it in the best way possible.

       I must say that I'm surprised by the personality of the main character. I've always thought of Bilbo as a brave but grumpy hobbit. But this book showed me his other side, I think. I realised how lost and helpless sometimes he was and it makes him a bit cute. It didn't matter that I'd already known the plot, I kept my fingers crossed and wished him luck. All of his adventures are written with a good sense of humor which releases tension when needed. Tolkien never slows down, he always serves the readers something new and fresh. I particularly enjoyed the scene with Gollum and I know, that I'm not the only one who likes it because it's just that great.

       All in all, I want to say that I don't regret the time spent on this book and I've already started the second part. It's a compulsory title for fantasy fans, for sure worth reading.   

poniedziałek, 20 maja 2013

LITERATURA. Miecz przeznaczenia - Andrzej Sapkowski - Opinia



Miecz przeznaczenia – Andrzej Sapkowski







Autor: Andrzej Sapkowski

Seria/cykl wydawniczy: Wiedźmin
Wydawnictwo: superNOWA
Data wydania: 2002
ISBN: 837054150X
Liczba stron: 333










        Andrzej Sapkowski to niekwestionowany mistrz polskiej fantastyki, a jego seria o Wiedźminie to już swego rodzaju kultowy cykl, który znać po prostu wypada. Przede mną jeszcze spory stos książek wyżej wspomnianego autora, do których z pewnością zachęciła mnie lektura „Miecza przeznaczenia”.


        Pisarz serwuje nam pięć opowiadań, połączonych ze sobą w mniejszym bądź większym stopniu. Każda z nich przedstawia nam kolejną z przygód specyficznego Geralta z Rivii i zapoznaje z wykreowanym przez Sapkowskiego światem. Zgrabnie łączy on wątki przygodowe z lekkimi elementami romansu, wprowadzając pewne urozmaicenie. Przyznaję również, że zachowania bohaterów, jak na świat Wiedźmina, są bardzo realne i adekwatne do zaistniałych sytuacji. Każda przygoda przedstawia odbiorcy inną stronę Geralta, stawia go w innych okolicznościach ukazując jego reakcje czy też emocje, pozwalając bardziej poznać głównego bohatera. Wiedźmin, będący z pewnością postacią niebanalną nie raz jeszcze zaskoczy czytelnika swym zachowaniem, dając nam do zrozumienia, że wcale nie wiemy o nim jeszcze wszystkiego. Ukłon w stronę autora również za niezwykłą plastyczność w dynamicznych opisach walk. Czy wymieniając samo nazwisko Sapkowskiego trzeba jeszcze wspominać o specyficznym języku i stylu pisania? To właśnie on buduje świetny klimat i w pewnym stopniu wyróżnia z tłumu tytuły tegoż autora. Sapkowski godzi w najczulsze punkty odbiorcy. Nie boi się nieszczęśliwych zakończeń, nieraz serwując je bardzo niedelikatnie, a wręcz brutalnie. Ale to właśnie dzięki temu, książka pozostaje w pamięci. Skłania czytelnika do rozmyśleń i rozważań. Muszę przyznać, że zakończenie tego tomu, wzruszyło mnie bardziej niż niejeden przeczytany przeze mnie romans.


        Po przeczytaniu „Miecza przeznaczenia” nie widzę w ogóle możliwości nie sięgnięcia po kolejne twory Andrzeja Sapkowskiego. Do śledzenia przygód Geralta z Rivii powrócę w bliższym bądź dalszym czasie i do tego też zachęcam osoby czytające nie tylko fantastykę. 


Książka przeczytana w ramach majowej trójki e-pik.

czwartek, 9 maja 2013

LITERATURA. Ogród wiecznej wiosny - Cristina Lóprez Barrio - Opinia


Ogród wiecznej wiosny – Cristina López Barrio








Autor: Cristina López Barrio
Tłumaczenie: Sylwia Mazurkiewicz-Petek
Tytuł oryginału: La casa de los amores imposibles
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Data wydania: lipiec 2010
ISBN: 978-83-7515-108-4
Liczba stron: 344










        Książka, która początkowo skusiła mnie opisem do zakupu, musiała odczekać naprawdę sporo, by zostać przeczytaną. W końcu jednak zmotywowałam się, by po lekturę sięgnąć i dowiedzieć się czy warto było wydać te kilkadziesiąt złotych na tą powieść.


        Ciążąca na rodzie Laguna klątwa nie pozwala na szczęście żadnej z kobiet tej familii. Każda z nich zapragnie jednak walczyć z własnym przeznaczeniem i pokonać piętno przeszłości. Na ile skutecznie? Czy przewrotny los, który odbiera im wszystko, może dać im szczęście?


        Cristina López Barrio z początkiem powieści zabiera nas do XVIII wiecznej Andaluzji, gdzie poznajemy piękną Clarę, której uroda olśniewa niejednego z mężczyzn. Losy dziewczyny zapoczątkują kolejne historie rodziny, które będziemy śledzić przez następne cztery pokolenia. Można było by więc oczekiwać monotonii i jednostajności przy klątwie, której schemat w teorii powinien się powtarzać. Autorka jednak świetnie wykorzystuje potencjał powieści i serwuje czytelnikowi dalsze pomysły. Kolejne kobiece bohaterki również różną się od siebie, aczkolwiek widać między nimi pewne rodzinne podobieństwo. Miło śledzi się ich losy, gdyż akcja rozwija się w dynamicznym tempie. Tytułowy ogród jest miłym dodatkiem do całości utworu, nadaje mu pewnej tajemniczości. Powieść łączy w sobie całkiem realne wydarzenia z nutką magii, co dało ciekawe połączenie. Zabrakło mi jedynie nieco wykorzystania uroku miejsc, w których toczy się akcja. Autorka nie poświęca zbytniej uwagi Andaluzji, Paryżowi czy Madrytowi i osobiście, często zapominałam, że to właśnie w tych miejsca znajdują się aktualnie nasi bohaterzy.


        Podsumowując powiem, że książkę czytało się całkiem przyjemnie, ale nie jest ona lekturą, którą zapamiętam na długo. Zabrakło w niej tego czegoś, co powali czytelnika, nie da mu zasnąć i skłoni do rozmyśleń.  



Książka przeczytana w ramach spóźnionej marcowej trójki e-pik

poniedziałek, 6 maja 2013

LITERATURA. Stos wiosenny.




       Minęło już sporo czasu od zaprezentowania ostatniego stosu. Ten dzisiejszy dzielę na dwa pomniejsze: własne zakupy oraz książki pożyczone.






      Na pierwszy ogień książki, które zamieszkają u mnie na stałe, a przynajmniej na dłużej:
 





  • Karol Szalony – Aleksander Dumas
  • Królowa Margot – Aleksander Dumas
  • Japonia oczami fana. The book: 01 – Paweł „MrJedi” Musiałowski
  • Marzenia Joy – Lisa See
  • Dziewczęta z Szanghaju – Lisa See
  • Pamiętnik – Nicholas Sparks

      Pierwsze dwie książki pochodzą z kolekcji hachette, nie sądzę jednak bym planowała kupić kolejne tomy. Wyczekiwana przeze mnie książka MrJedi'a to prezent urodzinowy, choć wciąż nie miałam czasu na jej lekturę. Na dwie książi Lisy See skusiłam się przy okazji promocji Matrasa „kup książkę, drugą dostaniesz za grosz”. „Pamiętnik” kupiony także w Matrasie, tym razem z okazji dnia książki, z rabatem -25%.


       Kolejne książki są pożyczone od kuzynki. I tak oto mamy tu:




  • Diabeł ubiera się u Prady – Lauren Weisberger
  • Wieszać każdy może – Andrzej Pilipuk
  • Zagadka Kuby Rozpruwacza - Andrzej Pilipuk
  • Czerwona gorączka - Andrzej Pilipuk
  • Hobbit – J.R.R.Tolkien – w języku angielskim


       Na koniec prezentuję jeszcze śliczną zakładkę, którą miałam okazję wygrać na facebooku Zakurzonejpółki. Czytanie z takim ozdobnikiem to istne +10 do przyjemności.






      Co spostrzegawczy mogli zauważy, że został zmieniony baner bloga. Wszystkie trzy zdjęcia wykonane są przeze mnie.


piątek, 3 maja 2013

LITERATURA. Świat króla Artura. Maladie - Andrzej Sapkowski - Opinia



Świat króla Artura. Maladie – Andrzej Sapkowski







Autor: Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: superNOWA
Data wydania: 1995
ISBN: 83-7054-085-6
Liczba stron: 216











        Każdy z nas, w większym bądź mniejszym stopniu, zna czy kojarzy legendy arturiańskie. Czarodziej Merlin, święty Graal, Excalibur to pojęcia znane całkiem dobrze. Jeśli jednak ogólna znajomość podstawowych informacji o królu Arturze i jego rycerzach okrągłego stołu ci nie wystarcza, bogaty w wiedzę esej Sapkowskiego będzie świetną możliwość do bliższego zapoznania się z staroangielską legendą.


       Andrzej Sapkowski w swoim świetnym sposobie zapoznaje nas z światem legendarnego Artura. Porównuje historię z legendą, rozważa wszelakie możliwości, za i przeciw, wszystko to z nutką ironii, sarkazmu i specyficznego humoru. Przedstawia dzieje poszczególnych postaci, porównuje ze sobą różne wersje legendy, zestawia je i dzieli. Ranking najlepszych rycerzy okrągłego stołu? Proszę bardzo. Szczekająca bestia? Też się znajdzie. Rozważania religijne, polityczne, historyczne? Jak najbardziej. A do tego liczne drzewa genealogiczne i mapki.


       Najmocniej w eseju polskiego pisarza spodobało mi się interesujące przyrównanie króla Artura do Elżbiety I, jednej z moich ulubionych postaci historycznych. Znalazłam je na przedostatniej stronie eseju – warto było przeczytać do końca!


       „Maladie” było wisienką na szczycie tortu. Przepiękne, bajeczne opowiadanie, ze świeżym spojrzeniem na znaną historię. Uwielbiam losy Tristana i Izoldy – poznałam już wersję Bediera, adaptację filmową, a także teatralną w wykonaniu aktorów z bielskiego teatru lalek „Banialuka”. „Maladie” Sapkowskiego jest fenomenalną odsłoną znanej legendy, którą pokochałam całym sercem i polecam, gdyż opowiadanie w całej swej okazałości jest najzwyczajniej genialne.