poniedziałek, 8 lipca 2013

LITERATURA. Pocałunek Anioła Ciemności - Sarwat Chadda - Opinia

Pocałunek Anioła Ciemności – Sarwat Chadda







Autor: Sarwat Chadda
Tłumaczenie: Monika Walendowska
Tytuł oryginału: Devil’s Kiss
Seria/cykl wydawniczy: Pocałunek anioła ciemności tom 1
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 13 października 2010
ISBN: 978-83-10-11835-6
Liczba stron: 320









        Po niezbyt lekkiej lekturze „Byłem asystentem doktora Mengele” nadszedł czas na coś lekkiego, by nie rzec odmóżdżającego. Nie jestem miłośnikiem powieści paranormalnych, ale też nie stronię od nich specjalnie. Przyznaję jednak, że przy obecnym rynku i możliwości wyboru, z pewnością można znaleźć książkę o podobnej tematyce, dającą większą satysfakcję czytania.
 

        Los nie pytał Billi o zdanie. Postawił przed nią ciężkie zadania, którym musi sprostać. Decyzja, która nie należała do niej wydaje się niszczyć cały jej świat. Coś, co dla postronnych jest już historią, okazuje się być jej codziennością. Czy Billi przeciwstawi się własnemu ojcu i zapragnie sama decydować o swym życiu?


        Książka zapowiadała się całkiem obiecująco. Pierwsze strony zachęcały do lektury i zaciekawiały czytelnika. Niestety, im głębiej w las tym bardziej czułam się zniechęcona. Odniosłam wrażenie, że autor nie wykorzystał całego potencjału powieści. Choć akcja toczyło się naprawdę wartko nie porażała innowacyjnością. Zwroty akcji nie były specjalnie zaskakujące, zabrakło czegoś co mogłoby zaintrygować odbiorcę. Najbardziej jednak zniechęcili mnie bohaterzy, którzy byli najzwyczajniej mdli. Niezdecydowanie postaci doprowadzało mnie do istnej irytacji. Sądzę również, że motyw templariuszy można było znacznie bardziej wykorzystać i rozwinąć. Pisarz nie wykorzystuje również potencjału miejsca akcji, jakim jest Londyn – osobiście, miasto które mnie zachwyciło tu wypadło bardzo blado. Praktycznie nieliczne wątki poboczne, słabe opisy, wszystko to składa się na niezwykle słabą ocenę tej książki.



        Podsumowując, sądzie że czas przeznaczony na „Pocałunek Anioła Ciemności” mógł zostać wykorzystany przeze mnie znacznie lepiej. Jest na świecie ogromna liczba lekkich książek, które są dobrymi, relaksującymi powieściami, nie zawsze jednak wybierając w ciemno, udaje mi się na nie trafić.  

Książka przeczytana w ramach spóźnionej czerwcowej Trójki e-pik.

1 komentarz:

  1. Miałam ją na oku, ale widzę, że lepiej ją sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń