czwartek, 24 lipca 2014

LITERATURA. Italia Mi piace! - Opinia

Jakiś czas temu na blogu ukazała się opinia na temat magazynu "English Matters". Dzisiaj przedstawiam wam kolejne czasopismo z rodziny gazet do nauki języków, tym razem do języka włoskiego. "Italia Mi piace", z wydawnictwa Colorful Media, wzbudził we mnie pewne obawy. Włoski znam bardzo, bardzo słabo, dlatego obawiałam się, czy podołam lekturze. Bardziej pozytywnie czasopismo nie mogło mnie zaskoczyć.

Zazwyczaj biorąc po raz pierwszy do ręki daną gazetę z początku tylko oglądam jej zawartość - czytam nagłówki artykułów, oglądam zdjęcia, a dopiero później rozpoczynam lekturę. O dziwo, nie myśląc wiele, w tym przypadku pominęłam mój mały rytuał, pochłaniając kolejno następne teksty, nie wiedząc na co mogę natrafić z kolejną stroną. Był to zabieg o tyle dobry, iż każda publikacja mnie ciekawo zaskoczyła. O ile w "English Matters" trafiłam na artykuły, które raz bardziej a raz mniej trafiały w mój gust, to w "Italia Mi piace" wszystkie bez wyjątku mnie porwały. Ta gazeta po prostu przenosi czytelnika do Włoch.

Gazetę rozpoczynają dwa w miarę krótkie, przyjemne artykuły, wprowadzając w włoski klimat. Następujący po nim artykuł z okładki okazał się bardzo dobrze przyswajalnym dla mnie tekstem. Świat mody i modeling zawsze był jednym z moich zainteresowań, ale nie szczególnie zgłębianym. Dobrze było przeczytać nieco o Monice Bellucci, której kampanie niejednokrotnie podziwiam. Mimo mojej słabej znajomości włoskiego, jestem w stanie streścić teraz jej życiorys, co świadczy o tym, że przygotowany materiał świetnie nada się również dla początkujących uczniów języka włoskiego. Nie mogłam wymarzyć sobie nic lepszego niż temat o jedzeniu. Włoska kuchnia jest zdecydowanie moją ulubioną. Jak wiadomo, kuchnia jest jednym z elementów tradycji, a nie ma to jak przez żołądek do serca. Ciężko więc poskromić mi moją miłość do Italii. Artykuł ten rzucił mi nieco światła na aspekty żywieniowe Włochów. Następna publikacja uświadomiła mnie nieco o sztuce dotychczas praktycznie mi nieznanej. Choć sama nie jestem utalentowana artystycznie bardzo lubię podziwiać sztukę tworzoną przez innych. Taka opcja w metrze mogła by znacznie umilić kolejki. W "Italia Mi piace!" znajdziemy też całkiem obszerną reklamę innego czasopisma - "La Rivista". Osobiście, uważam że zapowiada się bardzo interesująco i nie wykluczam jego zakupu w najbliższym czasie. W magazynie znajdziemy też trochę ćwiczeń na szlifowanie języka. Przejrzałam je, ale postanowiłam jeszcze się ich nie podejmować. Artykuł "E-CAT: Rivoluzione energetica o presa in giro?" był dla mnie zdecydowanie najmniej interesującym z całego magazynu. Ze względu na tematykę ciężko też było mi z połapaniem się w słownictwie i niekiedy rozszyfrowaniem zdań. Oczywiście, po lekturze magazynu nie mogło zabraknąć też kolejnego miejsca, które chciałabym odwiedzić. Rejon włoskiej Umbri oczarował mnie już podczas czytania o niej, nie mogę więc doczekać się realnej wizyty. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego zwieńczenia magazynu niż włoski przepis. "Italia Mi piace!" zyskał definitywnie status mojego ulubionego czasopisma. 

Magazyn, choć średnio przeze mnie zrozumiany, rozpalił we mnie zapał do dalszej nauki języka włoskiego. Myślę, że nie będzie on słomiany, w szczególności iż liczę na równie dobre artykuły w kolejnych numerach "Italia Mi piace!". Zamykając czasopismo pożegnałam słoneczną Italię. Mam nadzieję, że nie na długo.

Za magazyn dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

1 komentarz:

  1. Ja uwielbiam te magazyny, zresztą u mnie też ich recenzja :)

    OdpowiedzUsuń