poniedziałek, 1 lutego 2016

PODRÓŻE: Słowacja - Lewocza

Ze względu na nasze miejsce zamieszkania na południu kraju często wraz z rodziną urządzamy jedno- bądź dwudniowe wycieczki na Słowację czy Czechy. Praktycznie co roku poznaję nowe miejsca i odwiedzam dobrze znane miejscowości naszych południowych sąsiadów. Jedną z naszych zeszłorocznych jednodniowych wycieczek był wypad do słowackiej Lewoczy. I nic nie mogło popsuć tego rodzinnego wypadu: ani nieprzyjemny deszcz, ani fakt że wszystkie zdjęcia magicznie zniknęły z aparatu (z tego względu w tym wpisie posłużę się grafikami z internetu). 







Lewocza to miejscowość usytuowana we wschodniej części Słowacji, obfitująca w liczne zabytki począwszy od czasów średniowiecznych, otoczona uroczym, sielankowym, górskim krajobrazem. Najbardziej spektakularnym z zabytków tego urokliwego miasteczka zdaje się być gotycki kościół pod wezwaniem świętego Jakuba, zawierający sporą ilość wiekuistych ołtarzy, rzeźb, obrazów czy monumentalne organy, zdobioną ambonę i zabytkowe rzeźbione ławy. Watro wspomnieć że przy zakupie biletu możemy otrzymać plan kościoła wraz z polskim opisem poszczególnych elementów wyposażenia, jeśli decydujemy się na samotne zwiedzanie świątyni bez przewodnika. Zabytki, jak i sam kościół robią duże wrażenie i wiernie oddają swym wykonaniem epoki, z których pochodzą. Największą chlubą kościoła jest, oczywiście, ołtarz główny świętego Jakuba Apostoła stanowiący najwyższy gotycki ołtarz na świecie.





Oprócz tego w Lewoczy warto również obejrzeć miejski ratusz i usytuowany przy nim pręgierz z 1600 roku czy fragmenty murów obronnych z licznymi basztami i bramami prowadzącymi do miasta. Niestety, niesprzyjająca pogoda nie pozwoliła nam wykorzystać w stu procentach potencjału turystycznego, jaki oferuje miasto.




Będąc w Lewoczy warto również zwiedzić Zamek Spiski, usytuowany na światowej liście UNESCO. Stanowi on największe ruiny zamku w tej części Europy i wygląda niezmiernie malowniczo pośród miejscowych wzgórz.



Jeśli mieszkacie na południowych terenach naszego kraju i szukacie kierunku, gdzie można spędzić interesujący weekend, serdecznie polecam wam Lewoczę i jej okolice. Podróże to w końcu nie tylko prestiżowe stolice czy ekskluzywne kurorty, ale również odkrywanie cudownych perełek, które często leżą w odległości o przysłowiowy rzut beretem.

2 komentarze:

  1. O, właśnie zastanawiałam się nad wyjazdem wakacyjnym do Słowacji, ale nie miałam na oku konkretnej miejscowości. Nigdy nie byłam w tym kraju, nie wiem, co warto zobaczyć oprócz stolicy, więc zasugeruję się wskazówkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowacja bogata jest w naturalne gorące źródła dlatego obfituje w baseny termalne. Pod tym względem bardzo polecam miejscowość Velky Meder, naprawdę świetny kompleks basenowy, miasteczko jest urokliwe (można też zaplanować wyjazd tak żeby trafić na doroczny festiwal wina), a blisko też do innego kompleksu basenowego, także można sobie urozmaicić - Gyor na Węgrzech. Baseny termalne i góry to ulubiona forma spędzania wolnego czasu moich rodziców więc dość sporo udało mi się przy nich zobaczyć, przeżyć i dowiedzieć jeśli chodzi o Słowację ;)

      Usuń