niedziela, 28 lutego 2016

Events: Grojkon


Przeglądając konwentowy kalendarz naszła mnie myśl o konwencie, który niegdyś odbywał się najbliżej mojego miejsca zamieszkania. Mówię konkretnie o Grojkonie organizowanym w Bielsku-Białej. Na konwent zawitałam po raz pierwszy w 2013 roku i mam z nim związane same dobre wspomnienia - mnóstwo poznanych ludzi, pierwsza okazja by popracować na konwentowym stoisku, zafundowanie sobie sztucznej blizny przez całą twarz i różne inne wygłupy. Rok później w miejsce Grojkonu odbył się Polcon, który również dobrze wspominam - udało mi się między innymi spotkać z kilkoma Śląskimi Blogerami Książkowymi i zaliczyć parę ciekawych paneli. Z resztą, relacje możecie przeczytać tutaj.





 W zeszłym roku organizatorzy Grojkonu przedstawili nowy plan konwentu: Grojkon miał zmienić swą formę z kilkudniowego konwentu w serie spotkań. Przyznam, że taki pomysł niezmiernie mi się spodobał - łatwiej jest wyrwać z kalendarza kilka pojedynczych dni niż calusieńki weekend. Co więcej, nocowania na konwencie chyba przestały mnie już bawić a codzienna podróż przy dwóch przesiadkach jest męcząca, dlatego jednodniowa forma odpowiadała mi znacznie bardziej. 

Jak organizatorzy zaznaczyli na swojej stronie: "Grojkon: Spotkanie. To cykl darmowych spotkań z pasjami w różnych formach. Podczas każdego z nich skupimy się na jednym sposobie spędzania wolnego czasu. Czekają nas spotkania poświęcone grom, historii, nowym technologiom i literaturze."


Świetnie! Wyruszyłam na pierwsze spotkanie i bawiłam się całkiem nieźle. Największą frajdę dała mi nauka i rozgrywka planszówki "Splendor". Szkoda tylko, że to jedyna okazja kiedy dane było mi w nią zagrać, a było to 6.06.2015r. Więcej grojkonowych spotkań nie było i na razie nic nie zapowiada, żeby coś miało się zmienić.



Może znacie kogoś, kto mimo faktu, iż jest dorosły wciąż czeka na list z Hogwartu? Bo ja wciąż czekam na wznowienie Grojkonu - trochę z sentymentu, trochę przez to, że czuję niedosyt. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz