niedziela, 14 lutego 2016

Witamy w klasie maturalnej! #5 Nauka historii


Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że uwielbiam historię - uwielbiam się jej uczyć, o niej czytać, słuchać, zgłębiać wzdłuż i wszerz. Prawda jest niestety bolesna, bowiem podczas codziennej nauki historii można łatwo zgubić swój zapał a może nawet i zainteresowanie. W dzisiejszym poście z serii Witamy w klasie maturalnej! przedstawię wam zatem, co robię, by historia stanowiąc chleb powszedni, nie straciła na swojej atrakcyjności. 






Zaczynając od podstaw, czyli solidnej nauki, w pierwszej kolejności staram się by mój wachlarz pozycji z których czerpię wiedzę był jak najbardziej szeroki. W tym przypadku stale korzystam z kilku podręczników, czterech repetytoriów/vademecum, z tablic historycznych i licznych sporządzonych wcześniej notatek, fiszek i tym podobnych. Im więcej razy daną informację przeczytam, tym większą mam szansę na jej zapamiętanie, a tak szeroki dobór źródeł wiedzy pozwala mi uniknąć monotonii - tu mam informację w formie tabelki, gdzie indziej od myślników, jeszcze inną opcją jest tekst ciągły z narracją. Im ciekawszy sposób przekazu, jakaś dołączona interesująca ikonografia, odpowiednie wytłuszczenie druku, schemat, mapa myślowa, tym łatwiej jest działać mi na zasadzie skojarzeń. Myślę, że taki sposób sprawdzi się przede wszystkim dla osób, które wykuwając informacje na pamięć pamiętają je co najwyżej przez miesiąc, a wolą działać na zasadzie skojarzeń, tworzenia ciągów przyczynowo-skutkowych - jak ja. 


Oprócz przyswajania wiedzy z książek, korzystam także, głównie w ramach powtórki i ćwiczeń z szeroko dostępnych arkuszy maturalnych z poprzednich lat, informatora maturalnego ze strony CKE, czy ćwiczeń na stronach, do których mam dostęp przez hasła z vademeców.



Powyższa część stanowi opis mojego systemu solidnej nauki, w którą wkładam dużo pracy - i widzę efekty. Ale oprócz tego staram się również otaczać historią na co dzień - jej nieco lżejszymi i przyjemniejszymi formami. Jakimi? 
  • Czytanie książek historycznych - Tych typowo historycznych jak np. dzieła Pawła Jasienicy,  liczne biografie, jak i tych usytuowanych w przeszłości, np. książki Philippy Gregory.
  • Oglądanie filmów i programów historycznych - Podobnie jak w przypadku książek i tych bardziej dla rozrywki (ja np. przy powtórce ze średniowiecza zaliczyłam "Królestwo niebieskie" i "Żelaznego rycerza") i tych popularnonaukowych.
  • Blogi, strony internetowe,  YouTube i prasa - Tutaj już naprawdę przyjemnie i niezobowiązująco, mi najczęściej towarzyszą przy np. przerwie na kawę, podczas jazdy autobusem czy w poczekalni.
  • Facebook - Tutaj jest miejsce dla wszelakich fanpage'y z ciekawostkami i drobnymi niuansami, interesującymi grafikami, a także tych zabawnych, ale też dobrze wyselekcjonowanymi - tylko to co mnie interesuje i bawi, bo nie lubię mieć zaśmieconej tablicy. 
  • Zwiedzanie - Nie ma dla mnie bardziej przyjemnej formy obcowania z historią. Uwielbiam zwiedzać zamki, muzea, wszelakie historycznej miejsca i przenosić się wyobraźnią w odległe czasy.
  • Prelekcje, spotkania, wystawy - Jeśli jestem na konwencie mangi i anime i w programie znajduje się prelekcja na temat historii samurajów czy makijażu gejsz, z pewnością tak będę. Nic nie poruszy tak jak spotkanie i wysłuchanie na żywo relacji byłych więźniów obozów koncentracyjnych. 
  • Gry miejskie - Absolutny must have, myślę że każdy choć raz powinien takiej spróbować - ich tematyka jest naprawdę szeroka, bardzo często związana z historią naszych okolic, ale przy dobrej pogodzie, nastawieniu i organizacji nie tylko można się czegoś nauczyć ale i dobrze się bawić.
  • Dyskusje małe i duże - Nie każdy czuje się komfortowo przy wygłaszaniu swoich opinii i konstruowaniu hipotetycznych wydarzeń a co by było gdyby na ogólnym forum podczas jakiś spotkań pasjonatów historii, ale warto poszukać w swoim otoczeniu osób, z którymi można podzielić się swoimi przemyśleniami i wspólnie pomyśleć. Babcia, która przeżyła wojnę, wujek interesujący się rycerzami i bitwami, sąsiadka zwariowana na punkcie renesansowych malarzy? Świetnym sposobem jest także wspólna nauka danych tematów w małym gronie a potem krótka dyskusja.
Podzielcie się waszymi sposobami na zgłębianie historii! Inspirujmy się! Poniżej zamieszczam listę storn internetowych, z których ja korzystam, chętnie zobaczę wasze propozycje!

Lista okołohistorycznych stron z których korzystam:
Facebook:
- Hi Hi Historyczne żarty
- Średniowieczne memy 
- Facecje
- Kobiety i historia
- Druga wojna światowa jakiej nie znacie
Tumblr:

1 komentarz:

  1. Memy historyczne to czysta poezja :D po prostu są niesamowite. Historię kocham ! U mnie wiedza historyczna wywodzi się przede wszystkim z gier np. serii civilization, AoE, CoH, czy AC ale również z filmów których obejrzałem na potęgę :D Teraz tylko uzupełniam tą wiedzę podręcznikiem. Mam nadzieję ,że wystarczy to do ładnego napisania matury :)

    OdpowiedzUsuń