poniedziałek, 9 lipca 2012

LITERATURA. Kolor magii - Terry Pratchett - Opinia


Kolor magii – Terry Pratchett






Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: The Colour Of Magic
Seria/cykl wydawniczy: Świat Dysku - tom 1
Wydawnictwo: Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Data wydania: wrzesień 1994
ISBN: 978-83-7469-097-3
Liczba stron: 208


            






            Terry Pratchett jest znanym i cenionym autorem wśród miłośników książek typu fantasy. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym autorem choć cenię sobie książki z gatunku fantastyki. Jakie są moje odczucia po przeczytaniu książki? Nie ukrywam, że nieco mieszane.

            Czytelnik zostaje rzucony na głęboką wodę, a dokładniej w Świat Dysku, gdzie będzie próbował odnaleźć się przez całą powieść. Sama książka rozpoczyna się wydarzeniem mającym miejsce w trakcie przedstawionej akcji. Tak więc, po pierwszych kilku stronach dochodzimy jak doszło do przedstawionej sytuacji, a także poznajemy jej konsekwencję. Głównymi bohaterami są Dwukwiat oraz Rincewind, jego przewodnik. A cała książka jest właściwie jedną wielką turystyczną przygodą, która może okazać się początkiem niesamowitej historii.

            Pierwszym spostrzeżeniem było dla mnie tylko jedno określenie: chaos. Towarzyszy on czytelnikowi przez całą powieść, co nie znaczy iż jest to wada. Odpowiednie podejście, z lekkim dystansem i od czasu do czasu uporządkowanie sobie w głowie planu wydarzeń, powinno pomóc jeśli ktoś czuje się przytłoczony natłokiem wydarzeń. Nie da się bowiem ukryć, iż akcja dzieje się wartko i nie ma tu czasu na nudę. Cenioną przeze mnie cechą jest także humor, na którego brak nie można się poskarżyć. Występuje on zarówno w komicznych sytuacjach, ale jego kwintesencją są postacie. Mój ulubiony? Zdecydowanie Śmierć. Jeśli można nazwać postacią przedmiot posiadający cechy ludzkie, to będzie to także Bagaż. Uwielbiam też marudzenie Rincewinda i naiwność Dwukwiata. To duet o którym długo się pamięta. Pomimo licznych wydarzeń i wielu wątków, nie zabrakło miejsca na opisy czy to postaci, czy krajobrazu. Dopełniają one całości utworu, będąc świetnym tłem dla głównej akcji.

            Świat Dysku, bez względu na cały chaos i bałagan, zachwycił mnie swą wielobarwnością i ciekawym pomysłem. Czasem jednak warto wziąć głęboki wdech przed rozpoczęciem lektury, takiej jak ta. Może się bowiem okazać, że dla wielu z nas co za dużo to nie zdrowo. Książkę polecam zdecydowanie czytelnikom fantasy, a ja na pewno sięgnę po drugą część zwariowanej serii Terry’ego Pratchetta. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz