niedziela, 14 grudnia 2014

LITERATURA. Dziewczęta z Szanghaju - Lisa See - Opinia

Dziewczęta z Szanghaju - Lisa See





Autor: Lisa See
Cykl: Dziewczęta z Szanghaju Tom 1
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Tytuł oryginału:  Szanghai Girls
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 24 lutego 2010
ISBN: 9788324718283
Liczba stron: 368








Od lat mam słabość do wschodnioazjatyckich klimatów. Uwielbiam japońską i koreańską popkulturę, nowinki z nowoczesnego Singapuru i artykuły o chińskich tradycjach i wierzeniach. Te odległe i orientalne zakątki świata intrygują i zaskakują mnie na każdym kroku. Nie jest więc niczym szczególnym gdy przy akcji matrasa z okazji Światowego Dnia Książki mój wybór padł na dwie książki Lisy See, praktycznie w cenie jednej. A sama książka okazała się genialna. 

Pearl i May mają wszystko, co dla młodych, beztroskich dziewcząt ma znaczenie: urodę, piękne stroje, znajomości, powoli rozwijającą się karierę. Bajkowe życie ma jednak swój kres, a sznaghajskie modelki zostają postawione przed koniecznością zamążpójścia. Czymże jednak jest aranżowane małżeństwo przy katastrofach wojny japońsko-chińskiej. Ich podróż do Ameryki okaże się drogą przez piekło do... piekła. 

Muszę przyznać, że książka przedstawiła mi zupełnie inną historię niż się spodziewałam. Sielankowy klimat początkowych stron znacznie uśpił moją czujność i nieco zaniepokoił, czy książka będzie opierała się tylko na rozterkach pięknych dziewcząt czy ubrać to a może tamto. Jakże wielkie było moje zdziwienie gdy tak pogodnie rozpoczynająca się lektura ostatecznie ukazała ludziki dramat i upadek człowieczeństwa. Wielokrotnie wspominałam już, że uwielbiam historie eksponujące relację między rodzeństwem - relację, która może stać się zarówno największym wsparciem, ale także być przyczyną najgłębszego smutku. Autorka poradziła sobie po mistrzowsku ukazując drobne jak i znaczące aspekty w tym przypadku bycia siostrą, młodszą czy też starszą. Przedstawiła świetny obraz ludzi, na których wpływają przeżyte katastrofy jak i największe radości, inni ludzie i społeczeństwo, a także otaczające ideały. Zarówno Pearl jak i May dynamicznie rozwijają się na przestrzeni powieść. Z każdym kolejnym epizodem jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć ich zachowania i uczucia. Co więcej, bohaterzy drugoplanowi również doczekali się swoich pięciu, a może nawet dziesięciu minut. Ich kreacje są bardzo starannie zaplanowane, a oni sami niejednokrotnie odgrywają kluczową rolę. Wpływa to na realność świata przedstawionego, gdzie główny bohater tak naprawdę nie jest kowalem własnego losu a tylko zwykłym podwykonawcą, który musi prawić by ten spotykający go los stał się dla niego jak najbardziej korzystny. Pisarka poradziła sobie również świetnie ze zmianą miejsca akcji z Szanghaju na Los Angeles. Koniec podróży nie jest jednak końcem opowieści. Niesamowicie poruszył mnie obraz stosunków amerykańskiego społeczeństwa względem azjatyckich emigrantów. 

Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Pod cienką warstwą banalnej opowieści znajduje się prawdziwa głębia. Zabieg ten świetnie ukazał zmianę w życiu głównych bohaterek, które los rzucił na głęboką wodę. Tak samo na głęboką wodę zostaje rzucony czytelnik towarzysząc Pearl i May w drastycznych i okrutnych wydarzeniach na ich drodze. 

1 komentarz: