poniedziałek, 9 lutego 2015

Nie lubię poniedziałków #6

Źródło: tumblr.com
Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj.  Ten tydzień rozpoczyna się nieprzyjemnym, zakatarzonym i przeziębionym poniedziałkiem. Kubek gorącej herbaty to jednak dla mnie najlepsze lekarstwo, przede wszystkim sposób na lepsze samopoczucie!













Jak zawsze serwuję wam na nowy tydzień siedem polecanych linków:
1. http://natemat.pl/132525,sushi-pasza-czyli-japonska-tradycja-sprzedana-za-9-polskich-zlotych - Chociaż mam czelność nazywać się entuzjastą japońskiej kultury, sushi w moje gusta nie trafiło. Artykuł mówi o produktach gotowych ze sklepu czy restauracji, a może by tak poświęcić trochę czasu by samemu przyrządzić tą orientalną potrawę?
2. http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/5148/ksiazki-przy-ktorych-sie-dobrze-zasypia - Aktualnie w podobny sposób działa na mnie "Potop", którego męczę już bodajże drugi tydzień.
3. http://czterykaty.pl/czterykaty/5,57581,17190717,Zrob_to_sam__stolik_taca.html?i=0 - Idealny pomysł na prezent walentynkowy, po to by cały rok podawać swej ukochanej śniadania do łóżka :) 
4. https://www.youtube.com/watch?v=a0gStVWXeqQ - I tym razem nie obędzie się bez muzyki. Kawałek "West coast" w szczególności przypadł mi do gustu.
5. http://naszymzdaniem.dlastudenta.pl/artykul/Ksiazka_jest_studentowi_obca,110732.html - To studenci nie tylko imprezują i zakuwają do sesji? 
6. http://www.filmweb.pl/film/Teoria+wszystkiego-2014-691862 - W tym tygodniu chcę polecić również film, który niedawno wszedł na kinowe ekrany. Naprawdę warto zobaczyć! 7. https://www.facebook.com/video.php?v=10152960166965682 - Na koniec coś na rozluźnienie i poprawę humoru.   




Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Grafiki użyte przy rankingu pochodzą z filmweb.pl

W ramach akcji kreatywy przedstawiam wam dziś mój ranking Top 10: Najlepsze filmy na walentynki.


1. Narzeczony mimo woli

Ranking rozpoczynam od typowych filmów romantycznych z happy enedm, idealnych na 14 lutego. "Narzeczony mimo woli" z Sandrą Bullock w roli głównej to jedna z moich ulubionych komedii romantycznych.


2. Oświadczyny po irlandzku

Kolejna na liście pozycja spośród świetnych komedii romantycznych to "Oświadczyny po irlandzku". Grająca główną bohaterkę Amy Adams jest przesympatyczną postacią, której wręcz nie da się nie kibicować podczas jej zmagań i perypetii w dotarciu do ukochanego.



3. Do diabła z miłością

Film powoli się starzeje ale wciąż jest nie do znudzenia. Cenę go za świetny klimat, który mimo upływu lat wciąż tak samo mnie zachwyca. Warto pamiętać, że Renee Zellweger grała nie tylko w "Pamiętniku Bridget Jones"



4. The Holiday

Świetna obsada (Cameron Diaz, Kate Winslet), przyjemna historia i cudowna ścieżka dźwiękowa. Czego można chcieć więcej? Jedynie odpowiedniego towarzystwa do idealnego seansu walentynkowego. 



5. Ona to on

Kolejna z tych komedii, które pomimo iż znam je praktycznie na pamięć, wciąż mnie bawią. Typowa amerykańska miejscowość, szkoła, nastolatki i Viola, która decyduje się na nietypowe posunięcie by osiągnąć swe marzenie.



6. Pamiętnik 

Z typowych komedii romantycznych przechodzimy w drugą skrajność - do melodramatów. Wśród nich nie może zabraknąć i "Pamiętniku", czyli ekranizacji powieści Nicholasa Sparksa. Cudowna sceneria i bajeczna ścieżka dźwiękowa. No i dla wielu kobiet zaleta - Ryan Gosling ;)



7. Ostatnia piosenka

Kolejna ekranizacja książki amerykańskiego pisarza. Jeden z niewielu filmów, gdzie zakręciła mi się łezka w oku. Aż trudno uwierzyć w to jak aktorka grająca główną bohaterkę zmieniła się na przestrzeni kilku lat.



8. Trzy metry nad niebem 

Pozostajemy w klimatach melodramatów, jednak zamieniamy amerykańskie produkcje na rzecz filmu hiszpańskiego. Swojego czasu było o nim dość głośno. Sama długo nie mogłam przełamać się by tą produkcję obejrzeć, a zwlekanie okazało się zwyczajną głupotą. 



9. Paradise Kiss

W repertuarze mam również coś nieco bardziej orientalnego, rodem z Japonii. Przyjemna komedia romantyczna na miarę azjatyckiego kina może być ciekawym urozmaiceniem pośród anglojęzycznych filmów. Chociaż film nie dorasta mandze do pięt to wciąż godny jest polecenia.



10. Piękna i bestia

Na sam koniec klasyka pośród romantycznych historii, moja ulubiona opowieść o pięknej Belli i zaczarowanym w bestię księciu. A tak naprawdę, chodzi tu przede wszystkim o bibliotekę, która znajduje się zamku bestii.






Kontekstowo do lektury

Źródło: tumblr.com


Nawiązując do dwóch wymienionych tytułów pośród dzisiejszego rankingu Top 10, chciałabym poruszyć motyw transformacji czy też transmutacji bohatera. W literaturze jak i w filmie znajdziemy liczne przykłady, gdzie przemiana ta może być głównym wątkiem czy też epizodem pobocznym akcji. Oczywiście, możemy tutaj mówić o niezliczonej ilości przemian bohaterów. Po pierwsze, o zwykłym przebraniu mającym na celu zmylić otoczenie co do płci bohatera ( "Ona to on" - Viola, "Gra o Tron" - Arya, "Gorączka" - Villemo). Co ciekawe, do głowy przychodzą mi tylko postacie kobiece, może oprócz Snape'a przebranego za babcię Neville'a. Oprócz tego nasi bohaterzy zmieniają się nie tylko w osoby o przeciwnej płci ale i w stwory i zwierzęta ("Harry Potter" - animagowie, "Piękna i Bestia" - Bestia, "Miasto kości" - Simon). Nie jesteśmy w stanie liczyć tekstów, w których postacie zmieniają się w nadprzyrodzone istoty, a także utworów, gdzie bohaterowie przechodzą wewnętrzną zmianę osobowości. Ostatnim, moim zdaniem ciekawym aspektem pod względem transformacji bohaterów jest ich wkład w samą przemianę. Zmiany niepożądane przez postacie stawiają je nieraz w krytycznej sytuacji, których obserwacja to istna gratka dla czytelnika. I tutaj znajdziemy prawdziwie komediowe perypetie ("Gorąca laska"), jak i smutne opowieści ("Zmierzch" - Rosalie). Jak widać twórcy utworów wszelkiego gatunku z chęcią mieszają w życiach bohaterów zmieniając ich w każdą możliwą stronę i postać. 

2 komentarze:

  1. Chyba wybiorę któryś z tych filmów i faktycznie obejrzę w walentynki. Oprócz ,,Holiday", bo już widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sushi - pasza :) Niezłe określenie :)
    Ale nasi restauratorzy robią z sushi bóg-wie-co, zapominając, że w Japonii to zwyczajne jedzenie, a nie odświętne. Zwyczajne jedzenie dla zwyczajnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń