niedziela, 24 lipca 2016

Witamy w Klasie Maturalnej! #10 10 najlepszych chwil w LO!

Było trochę narzekania na temat tego z czym w liceum była lipa, ale tak jak wspomniałam serwuje również post z drugiego bieguna - niekoniecznie w kolejności chronologicznej, czy też od najlepszego do najgorszego, po prostu to, co po liceum zawsze będę wspominać z uśmiechem.






  1. Matura - Serio, maturę z pewnością będę wspominać przyjemnie, w szczególności że poszła mi świetnie i zagwarantowała mi miejsce na wymarzonym kierunku i wymarzonej uczelni. Stres był tylko przed tą pierwszą, poranną z polskiego, głównie ze względu na nową sytuację, jak to zwykle bywa. Później było już zupełnie w porządku, a atmosfera była świetna. A poza tym, chyba niektóre sprawdziany jakie pisałam w LO wykończyły mnie bardziej niż matura. 
  2. Udział w grze miejskiej - Udało nam się zebrać kilka osób z klasy i skuszeni dodatkowymi ocenami z historii ruszyliśmy na grę miejską w Cieszynie - do tego ją wygraliśmy. Mimo zmęczenia i przeziębienia bawiłam się genialnie. Była to moja pierwsza gra miejska ale z pewnością nie ostatnia. 
  3. Pierwsze wagary - Raczej nie zdarzało mi się zboczyć z drogi między przystaniem a szkoła, a raczej już zaspać na jakąś lekcje, czy zwyczajnie ją olać. Jednak pierwsze prawdziwe wagary zdarzyły mi się zupełnie spontanicznie, z moimi najlepszymi przyjaciółmi z różnych szkół i czasami je sobie wspominamy, żałując że choć rok szkolny taki długi, jakoś nie udało nam się ich powtórzyć. 
  4. Koperowe Koncerty Walentynkowe - Świetna inicjatywa, z której dochody przeznaczane są na rzecz Hospicjum im. Łukasza Ewangelisty w Cieszynie. Jest to koncert, na który składają się występy utalentowanych uczniów, pracowników i absolwentów naszego LO. Tegoroczny np. przeniósł nas w czasy PRLu. 
  5. Moment, w którym moi rodzice dostali z liceum list gratulacyjny - Trochę oszukiwany podpunkt, bowiem list dotarł kilka dni po zakończeniu roku szkolnego, ale bardzo dla mnie ważny. Oczywiście moi rodzice zawsze znali moje oceny czy widzieli świadectwa, jednak list ten był dla nich zupełnym zaskoczeniem. Miło wiedzieć, że są ze mnie dumni i sprawić im tyle radości zwykłym świstkiem papieru. 
  6. Imprezy z licealnymi znajomymi - Wszystkie ogniska, domówki czy fale 18-nastek, wspólne wypady na miasto. Nawet mimo tego, że skończyliśmy LO i w ciągu tych wakacji w oba zorganizowane grille nam lało (wcześniej w sumie też), dajemy sobie radę nawet w garażach.
  7. Koncert w NOSPRze -  W ciągu tych trzech lat dużo było szkolnych wypadów do kin czy teatrów, NOSPR był czymś niecodziennym. Uwielbiam różne kulturalne eventy, wystawy, prelekcje, koncerty itd, a jeśli w też, koniecznie do NOSPRu się wybierzcie. 
  8. Przeczytanie lektur - Chcąc (bądź nie) sięgnęłam po te wszystkie zawarte w kanonie polskie klasyki i je przeczytałam. Jeśli nie zrobiłabym tego w liceum, wątpię bym zrobiła to kiedykolwiek indziej, a myślę że chociaż te najbardziej podstawowe powinien znać każdy. Wciąż czekają na mnie np. "Noce i dnie" czy "Śluby panieńskie", których na moich listach lektur nie było. 
  9. Wycieczka do Wiednia - Zakochałam się w Wiedniu. Wystarczy tyle, bowiem nieco więcej o tej wycieczce pisałam już tutaj
  10. Warsztaty chemiczne - Trafiłam na nie w nagrodę za bardzo dobrą ocenę semestralną (co tak w ogóle jest świetnym sposobem nagradzania) i czułam się na nich dokładnie tak. Coś tam się nauczyłam, z drobną pomocą i wspólnymi siłami znajomych przeprowadziliśmy jakieś tam eksperymenty i do tego dobrze się bawiłam. 

Liczę że, będą na studiach stworze kolejną taką listę albo i kilka. Jakie są wasze dobre wspomnienia ze szkoły średniej? 






Na sobie: Spodenki - Reserved, Koszulka - Stradivarius, Sweterek - Secondhand, Torebka - H&M

2 komentarze:

  1. Z ogromną chęcią powróciłabym do liceum! Miałam wspaniałą klasę (choć oczywiście zdarzały się zgrzyty), cudowną wychowawczynię, kilku nauczycieli z powołaniem. Chyba najwięcej pozytywnych wrażeń i doświadczeń to właśnie okres liceum. Może dlatego, że spotkało mnie dużo nowych rzeczy.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://depozyt-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie liceum było miejscem w którym nie można było się nudzić i zawsze coś się działo (zwłaszcza na przerwach). Podsumowując LO jak najbardziej na plus głównie dlatego, że spotkałem w nim swoją drugą połówkę :)

    OdpowiedzUsuń