wtorek, 13 stycznia 2015

LITERATURA. Dziedzictwo zła - Margit Sandemo - Opinia

Dziedzictwo zła - Margit Sandemo





Autor: Margit Sandemo
Cykl: Saga o Ludziach Lodu Tom 6 
Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Tytuł oryginału: Den onde arven
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
Data wydania: 15 czerwca 2007
ISBN: 978-83-60936-20-7
Liczba stron: 236







Podobno pierwotnie "Saga o Ludziach Lodu" miała zakończyć się na tomie szóstym. W treści zawartej w książce widać furtkę, gdzie autorka mogłaby sprawnie poprowadzić zakończenie historii. Chociaż samo "Dziedzictwo zła" nie jest wyjątkowo porywającym tomem, cieszę się, iż pisarka nie zakończyła cyklu i stworzyła kolejne części, pośród których można odnaleźć kilka perełek. 

Cały ród Ludzi Lodu przeżywa ciężkie chwilę, gdy na świat przychodzi obciążony złym dziedzictwem Kolgrim. Przekleństwo Tengela Złego objawia się w nim pełnią mocy, a przecież chłopak to dopiero dziecko. Prawdziwe szaleństwo rozpocznie się dopiero, gdy do uszu Kolgrima dotrą opowieści o tajemniczym skarbie Ludzi Lodu. 

"Dziedzictwo zła" to pierwsza książka z serii, której bohaterami głównymi nie są kobiety, a mężczyźni, czy też raczej dorastający chłopcy. Zestawienie złowieszczego Kolgrima i dobrodusznego Mattiasa - jego brata - w formie kontrastu jest nagminnie przedstawiane i powtarzane w książce. Oprócz tego, ważną rolę w książce odgrywa tu osoba Tarjei'a, jednej z najbardziej zagadkowych postaci serii. Temu bohaterowi warto przyjrzeć się uważnie. Jego kreacja jest bardzo dokładna, mimo iż on sam bierze udział w głównej akcji zaledwie pod koniec książki. To właśnie ostatnie rozdziały są najbardziej żywe i dynamiczne. Wszystko to, co dotyka Tarjei'a dzieje się nagle, a jego historia wnosi do cyklu liczne zwroty akcji.  Losy młodych chłopców przedstawione są bardziej w sposób powolny i spokojny, niejednokrotnie poruszający. Narracja prowadzona przy akcji dotyczącej Mattiasa i Kolgrima  ma przypominać opowieść dziecka i jest nieco naiwna. Dla mnie zabieg ten był nieco irytujący, chociaż miał pozwolić odbiorcy wczuć się lepiej w sytuacji obu barci. 

Szósty tom "Sagi o Ludziach Lodu" znacznie różni się od pozostałych książek z cyklu - brak tutaj miłosnych historii czy nieszczęśliwych dziewcząt. Powracamy do głównej historii rodu, złego dziedzictwa rodu, której w poprzednich tomach naprawdę mi brakowało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz