poniedziałek, 19 stycznia 2015

Nie lubię poniedziałków #3

Źródło: tumblr.com

Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Dzisiejszy poniedziałek udowadnia, że ja nie lubię poniedziałków a one mnie. Jedynie weekend pozwala przenieść się do wakacyjnej beztroski w tej zimowej scenerii. 






Na początek tradycyjne siedem polecanych linków
1. http://historia.org.pl/2015/01/14/niech-jedza-ciastka/ - Króciutki artykuł z lubianego przeze mnie serwisu historia.org.pl o bardzo często powtarzanej na lekcjach historii wypowiedzi Marii Antoniny. Jak to naprawdę było? 
2. https://www.facebook.com/video.php?v=423963187761412 - Coś zupełnie bez sensu, ale nie mogę się powstrzymać. Nieźle mi poprawiło humor w deszczowy wieczór ;) 
3. http://whatwouldkhaleesiwear.tumblr.com - Tumbler typowo kobiecy dla fanek czekających na 5 sezon "Gry o Tron". Nazwa mówi sama za siebie. 
4. http://www.tvn24.pl/oscary-2015,114,m/oscary-2015-wszystkie-nominacje,506625.html - Zapoznaliście się już z nominacjami do Oscarów 2015? 
5. http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/publicystyka/5030/nie-pamietam-kto-ja-zabil - Kryminałów czytam mało, ale jak już czytam to zazwyczaj szybko zapominam kto był mordercą. 
6. http://www.filmweb.pl/video/spot/nr+1-35130 - Tak, to jest spot "50 twarzy Grey'a", książki po którą nie sięgnęłam. Zachęca was wideo do filmu? Mnie niekoniecznie ale z czystej ciekawości zapewne obejrzę. 

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Grafiki użyte przy rankingu pochodzą z tumblr.com


W ramach akcji kreatywy przedstawiam wam dziś mój ranking Top 10:  Miejsca znane z literatury, które chcielibyśmy odwiedzić


Hogwart

Magiczny zamek ze świata "Harrego Pottera". Dużo bym dała za ucztę w wielkiej sali, lekcję eliksirów w lochach, nocowanie w dormitorium czy kąpiel w łazience prefektów.


Narnia

Jako że nie przepadam za zimą, a perspektywa wiecznej lodowej krainy nieco mnie przeraża, najchętniej odwiedziłabym Narnię za czasów panowania króla Piotra i jego rodzeństwa. Chętnie udałabym się na konną przejażdżkę po narnijskich lasach i zapoznała się z magicznymi istotami świata C.S. Lewisa.



Rivendell 

W sumie to nie wiem, co miałabym do roboty w tej elfickiej krainie. Mimo wszystko jest to miejsce, które z pewnością chciałabym ujrzeć na własne oczy chociażby by pospacerować urokliwymi kamiennymi ścieżkami.



Obóz Herosów

Nawet jeśli nie jestem dzieckiem żadnego z greckich bogów, a tylko córką moich zwykłych, ziemskich rodziców z chęcią wybrałabym się do obozu półkrwi.

Dwór Henryka VIII

Chociaż nie jest to może do końca roztropna decyzja tyle się już naczytałam i naoglądałam tudorowskich historii, że zamarzyło mi się odwiedzić angielski dwór by choć raz zatańczyć jak prawdziwa dama. 

Bagend

Kolejne miejsce z Tolkienowskiego świata. Chętnie wpadłabym na podwieczorek do Bilba Baginsa by posłuchać o jego przygodach. No i by spróbować fajkowego zioła. 



Ulica Pokątna

Czego ja bym tam nie kupiła! Na co komu shopping po centrach handlowych jeśli można by odwiedzić sklep Olivandera, Esy-Floresy czy Magiczne Dowcipy Weasley'ów. Oczywiście zakupy dopiero po wizycie w Banku Gringotta gdzie trzymałabym swoją fortunę.


Dolina Ludzi Lodu

Zaleźć się w odległej i niedostępnej dolinie Ludzi Lodu i pozwolić wyobraźni działać. Choć mroźna i niebezpieczna, norweska kraina z pewnością zaparła by mi dech w piersiach.



Miasta starożytnego Egiptu

Egipt to miłość mojego dzieciństwa, z którą i teraz zdarza mi się od czasu do czasu romansować. Wciąż w pamięci mam barwne opisy pałacu faraona z powieści "Nefertiti". 




Wyspa Esme

Na koniec miejsce, które wybrałabym wyłącznie w celach relaksacyjnych. Naprawdę mnie urzekło. Gdy akcja sagi "Zmierzch" praktycznie całym czasem toczyła się w ponurym Forks bajeczna wyspa była jak balsam. 



Kontekstowo do lektury.



Niedawno, pisząc opinię na temat "Oczu smoka" zastanawiałam się nad tym jak to jest, że jakoś każda historia ze smokiem w tle czy ze smokiem jak bohaterem od razu staje się ciekawsza. Muszę przyznać, że mam do tych wielkich gadów ogromną słabość i cieszę się, że spotykam je niemal na każdym kroku. Tym samym zaczęłam zastanawiać się, który poznany przeze mnie smok stał się moim pierwszym ulubionym. Oczywiście, moim faworytem stał się młodziutki jaszczur, przy którym spędziłam godziny kierując jego historią na Play Station 2. Mowa oczywiście o Spyro, do którego do dzisiaj mam sentyment i obok Crusha uważam za grę mojego dzieciństwa. 

1 komentarz:

  1. O, o Marii Antoninie z ciekawością przeczytałam. I o cudzie niepamięci.

    OdpowiedzUsuń