poniedziałek, 30 marca 2015

Nie lubię poniedziałków #13

Źródło:tumblr.com
Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Wizja przyszłego, wolnego poniedziałku pozwala mi przetrwać dzisiejszy dzień, który zdecydowanie mnie nie rozpieszcza. 







Rozpoczynamy od siedmiu polecanych linków: 
1. http://azjatyckicukier.blogspot.com/2015/03/po-co-nam-wasciwie-kultura-piekna.html - Azjatycki Cukier to blog, który śledzę od dawna. Chociaż nie zawsze zgadzam się z opinią autorki, ten tekst wyjątkowo do mnie trafił.
2. http://rzeczgustu.com.pl/aktualnosci/serial-gra-o-tron - Informacja, która może zainteresować fanów "Gry o tron".
3. http://historia.org.pl/2015/03/29/nie-oceniaj-ksiazki-po-okladce-swietna-akcja-australijskiej-ksiegarni/ - Wzięlibyście udział w takiej "randce w ciemno z książką"? Ja z pewnością skusiłabym się na chociaż jeden tytuł.
4. http://historia.org.pl/2015/03/28/wierzenia-i-zabobony-polowania-na-czarownice-w-polsce/ - Czarownice wydają się być wciąż źródłem inspiracji zarówno w literaturze jak i w filmie. Historia.org.pl przedstawia co nieco o polskich wiedźmach. 
5. http://natemat.pl/138109,o-co-chodzi-z-cut4zayn-tak-internet-zacheca-zrozpaczonych-nastoletnich-fanow-one-direction-do-samookaleczania-sie - Jeśli "dzisiejsza młodzież" faktycznie robi takie rzeczy, to nie chce mi się wierzyć, że do tej młodzieży wiekowo jeszcze przynależę. 
6. http://www.filmweb.pl/serial/The+Royals-2015-707987 - Istna świeżynka wśród seriali i po dwóch odcinkach jak najbardziej polecam! Z pewnością kiedyś usłyszycie o nim nieco więcej w którymś Kontekstowo do lektury.
7. http://joemonster.org/art/31631/10_rzeczy_ktorych_prawdopodobnie_nie_wiedziales_o_inkwizycji - Nobody expecst the spanish inquisition? Co tak naprawdę wiesz o inkwizycji? 


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Tym razem są to ulubione symbole dzieciństwa!


 

1. Spyro i Crash Banidicoot na PS2
Wszystkie godziny spędzone na próbach przejścia Spyro, znane na pamięć trasy w Crashu zdecydowanie zasługują na miejsce w tym rankingu. Oczywiście wszystko to miało miejsce za sprawą starszych braci, którzy nie tylko gry pokazali ale i pomagali przejść sprawiające mi trudności momenty.



2. Gadżety i zabawki z Diddla
Posiadanie zabawek, pluszaków, akcesoriów szkolnych z Didlla to był prawdziwy rarytas i marzenie z dzieciństwa - zazwyczaj spełniane przy okazji jakiś urodzin czy świąt. Co więcej, pierwsza w życiu strona internetowa, którą odwiedziłam była to właśnie http://www.diddl.de za sprawą napisu mieszczonego z tyłu notesika. 


3. Segregatory z karteczkami
Z pewnością wiele dziecięcych przyjaźni przeszło swoje ciężkie chwile podczas kłótni o karteczek. Ja wciąż pamiętam tą rozpacz, kiedy ciocia z Niemiec przysłała mi list zawierający karteczki z Diddla - chcą ujrzeć je jak najprędzej rozcięłam kopertę nie myśląc że w środku może być też kartka A4... Na szczęście moja wspaniała mama zlitowała się nade mną i skleiła karteczkę tak, że nic nie było widać.


4. Żyłki 
Żyłki plótł każdy w klasie. Dobrze pamiętam jeszcze kolory pierwszych dwóch z jakich stworzyłam tzw. rybki. Kupując żyłki po raz pierwszy w sklepiku szkolnym, nie wiedziałam jeszcze, o co za bardzo chodzi. Tak więc na pytanie o kolory odparłam - byle jaki. Otrzymałam żyłki w kolorze brązowym i zgniło zielonym. Za drugim razem nie popełniłam tego błędu i poprosiłam o różową i niebieską. 


5. Cartoon Network/Fox Kids/Jetix
Oczywiście ulubione programy to "Scooby Doo", "Flinstonowie", "Chojrak, tchórzliwy pies", "Odlotowe agentki", "Fantastyczna czwórka". "Gęsiej skórki" boję się do dzisiaj. 


6. Baza
Baza była jak drugi dzień. Miejsce to pielęgnowało się i strzegło jak w oka w głowie. Jedynie bazy budowane z koców i krzeseł musiały zniknąć razem z nadejściem wieczoru.


7. Seria "Leśny ludek"
Oczywiście, moim lubionym tomem był ten o wróżkach. Seria wciąż znajduje się u mnie w domu i czeka na przekazanie następnym pokoleniom. Mam nadzieję, że będą czerpać z niej tyle radości, co ja. 


8. Lody z Danonków
Zdecydowanie jeden z najlepszych lifehacków dzieciństwa. Szkoda że już minął ten czas, kiedy mogłam się najeść dwoma Danonkami na kolację.


9. Happy meal
Moment, w którym będąc z rodzicami w podróży podjeżdżaliśmy do McDrive'a był prawdopodobnie nie tylko moją ulubioną chwilą podczas wycieczki. Jeśli by się tak zastanowić, teraz też znalazłoby się kilka takich przypadków - ale zrezygnowałam już z happy mealowych zabawek ;)


10. Kuleczki na szprychy
Stylowe miejskie rowery w pastelowych kolorach z wiklinowymi koszykami? Prawdziwy swag czasów dzieciństwa to kulki na szprychach i świecące adidasy na które brakło już miejsca w rankingu. Jak widać, stylowi od zawsze na zawsze. 


Kontekstowo do lektury
Źródło: http://www.banialuka.pl/index.php
Jeśli miałabym kiedykolwiek wskazać swój ulubiony teatr z pewnością byłby to Teatr lalek Banialuka w Bielsku-Białej. Pierwsze przedstawienie, w którym oprócz aktorów uczestniczyły również kukły czy pacynki, poskutkowało mieszanymi odczuciami w moim przypadku. Z kolejnymi wizytami, przekonywałam się że sztuka lalkarska to zdecydowanie nie dziecięca zabawa a świetna metoda dotarcia do odbiorcy i zaintrygowania go. Ostatnim spektaklem, który obejrzałam w ubiegły czwartek był "Sen nocy letniej". Przedstawienie, chociaż długie, z pewnością potrafiło przyciągnąć uwagę. Dwa wymiary, w których rozgrywała się akcja nie tylko ograniczały się do świata realnego i metafizycznego, ale i do sceny przeznaczonej aktorom i tzw. akwarium, miejsca popisu lalek. Bajeczne stroje i oszczędna sceneria, uświadczyły mnie w przekonaniu, że chociaż przedstawienie odtworzono oryginalnie, nie zrezygnowano z elementów teatru szekspirowskiego. Jedyne na co mogę się poskarżyć to niepotrzebne przerywniki w formie śpiewanych piosenek, nieco nienaturalnym językiem angielskim. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz