poniedziałek, 11 maja 2015

Nie lubię poniedziałków #19

Źródło: tumblr.com 
Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Dzisiaj, chociaż choruje, nic nie zepsuje mi humoru. W końcu ten poniedziałek przybliża mnie do wyczekiwanego piątku i weekendowego wypadu do Krakowa!







Zaczynamy od siedmiu polecanych linków
1. http://setna-strona.blogspot.com/2015/05/pieko-czytelnika.html - Autorka bloga Setna strona zabrała nas najpierw do czytelniczego piekła... 
2. http://setna-strona.blogspot.com/2015/05/witamy-w-czytelniczym-raju.html -... by kilka dni później pokazać nam czytelniczy raj. 
3. http://szamankawjaponii.blogspot.com/2015/05/jakie-skonczyc-studia-by-pracowac-w.html - Na jednym z moich ulubionych blogów tekst dla tych, którzy planują i myślą o emigracji do Japonii.
4. https://bookeriada.pl/psychotest-gdybys-byla-ksiazka/ - Kolejny psychotest (uwielbiam je rozwiązywać!), tym razem określający jaką książką byśmy byli.
5. http://booklips.pl/newsy/bibliotekarze-z-gliwic-wcieli-sie-w-bohaterow-ulubionych-ksiazek/ - Świetna akcja i piękne zdjęcia! Ilu bohaterów rozpoznajecie?
6. http://www.hajlajt.pl/ciekawostki.html?g=62 - Chyba przestanę odwiedzać Kraków...


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Chcę wam zaprezentować moje 10 ulubionych gwiazd kina!



Helena Bohnam Carter, Keira Knightley. Angelina Jolie, Cate Blachett, Natalie Dormer




Goffery Rush, Jim Broadment, Adrien Brody, Donald Sutherland, Gary Oldman



Kontekstowo do lektury

Źródło: Grafika Google
Źródło: Grafika Google


Znacie to uczucie, gdy po wszystkich spotkaniach ze smokami, elfami, odległymi w czasie królowymi czy niecodziennymi sprawami śledczymi macie ochotę na coś... normalnego? Coś realnego i prawdopodobnego, z czym moglibyście utożsamić swoje codzienne życie? Każdy przecież od czas do czasu potrenuje spokojnej rutyny. U mnie potrzeba różnicowania mojego repertuaru ukazuje się przede wszystkim w trakcie oglądania seriali. Pośród fantastycznej "Gry o Tron", nierealnych "The Originals", nie mogących mnie spotkać "The Royals" czy historycznego "Reign", musiało znaleźć się miejsce dla zwykłej codzienności - "Hart of dixie" daje mi odpowiednią dawkę realności. Ale nie utożsamiajcie tego sielankowego serialu z nudą! Zoe Hart potrafi wystarczająco skomplikować sobie życie, by na chwilę obecną starczyło historii na cztery sezony. A najmocniejszą stroną serialu są postacie drugoplanowe. Nie robią za tło czy dodatek jak ma to miejsce w wielu produkcjach, ale sami chwytają byka za rogi by pokierować swoimi losami.  


1 komentarz: