Źródło: tumblr.com |
Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Przedostatni poniedziałek przed wakacjami!
Rozpoczynamy od siedmiu polecanych linków na ten tydzień:
1. http://szamankawjaponii.blogspot.com/2015/06/10-rzeczy-w-japonii-za-ktorymi-tesknie.html - Chociaż to ranking 10 rzeczy, za którymi autorka tęskni, równie dobrze może być to ranking 10 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę będąc w Japonii.
2. http://styledigger.com/2015/06/czy-mozna-isc-w-bialej-sukience-na-wesele-i-inne-dylematy-goscia.html - Style Digger rozwiewa wątpliwości, co do weselnego stroju.
3. http://styledigger.com/2015/06/pudelka-subskrypcyjne-i-ich-fenomen.html - Trochę o popularnych ostatnio pudełkach subskrypcyjnych.
4. http://historia.org.pl/2015/06/10/historyczna-wizja-mlodszego-rodzenstwa-ktore-zawojowalo-swiat/ - Uwielbiam artykułu na tematy historyczne, nawiązujące do współczesnych wydarzeń.
5. http://historia.org.pl/2015/06/09/wikinskie-niewolnictwo/ - Zawsze na lekcjach historii czuję niedosyt edukacji w zakresie historii i kultury nordyckiej, z chęcią więc sięgam po wszelkie ciekawostki związane z ludami Skandynawii a także Wikingami.
6. http://natemat.pl/145639,dzis-final-gry-o-tron-czego-sie-spodziewac - Zostawiam sobie na wieczór ostatni odcinek sezonu. A później znowu tyle czekać na kolejny!
7. http://dorotajaworska.natemat.pl/145547,luksemburg-inni-pracuja-a-ja-zwiedzam - O mały ale nie bez znaczenia państewku.
Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
W tym tygodniu przedstawiam wam moje Top 10 największych wyciskaczy łez. Jako że nie wzruszam się zbyt łatwo, miejsce w rankingu zajmą nie tylko historie literackie, ale także filmy, seriale czy anime.
1. "Król Lew" - Klasyka lat dziecięcych. Czy da się w ogóle nie płakać na scenie śmierci Mufasy? Ja płaczę do dziś.
2. "Code Geass" - Moje najukochańsze, najulubieńsze anime. Na niczym nie płakałam tak jak na ostatnim odcinku drugiego sezonu.
3. "Tęsknota" - Czwarty tom Sagi o Ludziach Lodu i chociaż czekało na mnie jeszcze ponad 40, pożegnanie z ulubionymi bohaterami było dla mnie bolesne.
4. "Ostatnia piosenka" - Filmowa adaptacja książki Nicholasa Sparksa wzruszyła mnie najbardziej spośród jego opowieści.
5. "Tokyo Babylon" - Manga licząca już swoje lata za każdym razem wzrusza mnie tak samo.
6. "X/1999" - Kolejna manga, w pewnym stopniu kontynuacja wyżej wspomnianej. Chociaż ginie w niej wiele postaci, nic nie poruszyło mnie tak jak historia poboczna Kasumi Karen oraz śmierć z 16 tomu mangi.
7. "Harry Potter i Insygnia Śmierci" - Tutaj przede wszystkim śmierć Tonks i Lupina - mimo że nie należeli do moich ulubionych postaci, był to niesamowicie smutny moment. No i oczywiście dobrze znane fanom serii "Always".
8. "Mój przyjaciel Hachiko" - Bardzo wzruszają mnie historie o zwierzętach - wśród nich prym wiedzie wierna akita.
9. "Ania z Zielonego Wzgórza" - Chociaż całą książkę uważam za skarbnicę dobrego humoru, śmierć Mateusza była dla mnie strasznym momentem.
10. "Rogate ranczo" - Konkretniej piosenka "Czy nastanie znów świt". Przepiękny wokal wraz ze delikatną melodią zawsze mnie wzruszają.
Kontekstowo do lektury
Nadszedł przeze mnie upragniony dzień. Skończyłam czytać "Zbrodnie i kare", tym samym kończąc czytanie lektur w tym roku szkolnym (być może sięgnę jeszcze po "Jądro ciemności", ale z pewnością swoją obszernością nie przeraża mnie tak jak "Nad Niemnem" czy "Potop"). Wprawiłam się w odpowiednio radosny nastrój i podsumowałam mój lekturowy rok jednym z pierwszych filmików na kanale Matura to Bzdura - właśnie polskiej literatury dotyczącym. Ubaw przy niektórych odpowiedziach gwarantowany ;). Ja tymczasem idę nacieszyć się ostatnim odcinkiem "Gry o Tron" i czytelniczą swobodą doboru książek do przeczytania.
O tak płakałam jak bóbr na Królu Lwie. A historia psa Hachiko mnie rozwaliła strasznie! :(
OdpowiedzUsuńDokładnie, popieram twoje zdanie ! Jak można nie płakać na Królu Lwie czy oglądaniu Hachiko ? :c A piosenka rzeczywiście smutna, uwielbiam ją, kiedy potrzebuję smutnego nastroju . ;) http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń