poniedziałek, 1 czerwca 2015

Nie lubię poniedziałków #22

Źródło: tumblr.com


Na czym polega akcja Nie lubię poniedziałków możecie przeczytać tutaj. Poniedziałek przed czterodniowym weekendem to całkiem dobry poniedziałek.














Najpierw klasycznie siedem polecanych linków: 
1. http://www.amethystblog.pl/2015/05/pakowanie-kosmetykow-na-krotki-wyjazd.html - Temat wakacyjny dla kobiet - jak spakować nasze kosmetyczne skarby gdy czeka nas podróż.
2. http://lotta-kronika-pachnacych-kartek.blogspot.com/2015/05/sladami-agnieszki-osieckiej.html - Krótki spacer śladami Agnieszki Osieckiej.
3. 
http://www.kreatywa.net/2015/05/dlaczego-wciaz-prowadze-pamietnik.html - O tym, co nie którym zostało z dzieciństwa, a innych dopiero dopadnie.
4. 
http://szamankawjaponii.blogspot.com/2015/05/osiem-rzeczy-ktore-musisz-zrobic.html - Co robić kiedy już jest się w San Francisco.
5. 
http://historia.org.pl/2015/05/27/nie-idealny-sredniowieczny-rycerz/ - Zastanówmy się, drogie damy, czy na pewno chcemy rycerzy - ja z pewnością nie takiego ;)
6. 
http://historia.org.pl/2015/05/25/sekrety-bagiennych-mumii/ - Bo mumie to nie tylko starożytny Egipt.


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

W tym tygodniu przedstawiam moje Top10 najlepszych polskich filmów!
Chociaż oglądam naprawdę mało filmów, do każdej pozycji z rankingu zawsze chętnie wracam.


Kontekstowo do lektury


Uwielbiam poezję Kazimierza Przerwy-Tetmajera i zawsze z chęcią po nią sięgam. Z pewnością jednak każdy, kto nawet szczególnie poezją się nie interesuje kojarzy wiersz "Lubię, kiedy kobieta...", który jest utworem w pewnym sensie przełomowym - dokonał bowiem rewolucji w sposobie przedstawienia kobiety w literaturze i tym samym zyskał sobie miano jednego z najpopularniejszych polskich erotyków. Tak samo jak uwielbia poezję Tetmajera, uwielbiam również polski rap. Chociaż PIH nie należy do grona moich ulubionych wykonawców, z pewnością wykorzystanie tekstu tego utworu przyciągnęło moją uwagę. Niestety, wykonanie nie spełniło moich wymagań. Dość spokojna melodia i szybko nawinięty tekst mogą wydawać się adekwatne do tematu - namiętnego cielesnego aktu, podszytego pewnym dystansem między kochankami. Mimo to, całość nie oddaje prawdziwego napięcia i emocji wiersza. Nie szokuje, nie fascynuje, nie uraża. Zwyczajnie nie wykorzystuje potencjału utworu. W tym przypadku w stu procentach jestem zwolenniczką tekstów pisanych pod flow konkretnego wykonawcy, bo nawet świetne działo, nieodpowiednio zcoverowane, może okazać się kompletną porażką. 


2 komentarze:

  1. Dziękuję a link o pakowaniu kosmetyków! Przyda się na pewno :D

    OdpowiedzUsuń